Słowo krytyki o bezpieczeństwie imprez masowych

Po incydencie jaki miał miejsce podczas 27. finału WOŚP w Gdańsku pojawiło się wiele opinii na temat skuteczności zabezpieczenia imprez masowych. Fot. Shutterstock.com

Po incydencie jaki miał miejsce podczas 27. finału WOŚP w Gdańsku pojawiło się wiele opinii na temat skuteczności zabezpieczenia imprez masowych. Fot. Shutterstock.com

Po zamachu na życie prezydenta Pawła Adamowicza podczas 27. finału WOŚP w Gdańsku pojawiło się wiele opinii na temat skuteczności zabezpieczenia imprez masowych. Wiele osób zadaje pytania: gdzie była ochrona? dlaczego w porę nie zareagowała? Itd…

Gorzka prawda o imprezach masowych

Trzeba powiedzieć wprost, zabezpieczenie większości imprez masowych w Polsce to fikcja – taki stan utrzymuje się od lat. Niestety zaczyna się o tym mówić dopiero, kiedy wydarzy się tragedia. Tak było np. w przypadku studenckich otrzęsin na Uniwersytecie Technologiczno-Przyrodniczym w Bydgoszczy, gdzie w 2015 w konsekwencji stłoczenia tłumu zginęły trzy osoby. Czy od tamtego czasu coś się zmieniło? Nie bardzo…

Nie będę jednak spekulował na temat sposobu zabezpieczenia Finału WOŚP w Gdańsku, czy było właściwe czy nie, to zadanie dla śledczych i prokuratury. Zamiast tego postaram się przedstawić problemy, których w mojej ocenie MSWiA, służby oraz szanowne grono ekspertów nie widzi albo udaje, że ich nie ma.

Problem 1: WYSZKOLENIE

Od wielu lat, w zasadzie od 2013 roku, kiedy zacząłem prowadzić mój pierwszy, nieistniejący już, blog pt. DoktorSteward.pl (w całości poświęcony bezpieczeństwu imprez masowych), powtarzam w kółko jak mantrę, że poziom wyszkolenia ogółu służb organizatorów imprez masowych (tj. członków służb informacyjnych i porządkowych) jest bardzo niski.

Szkolenie trwające – wg założeń obowiązujących przepisów – 24 godz. ma przygotować osobę do zapewnienia bezpieczeństwa podczas imprezy masowej. I jest to jedyne szkolenie, które osoba zainteresowana tego typu pracą musi ukończyć. Ustawa nie przewiduje żadnych szkoleń uzupełniających i doskonalących.

W praktyce tego typu szkolenia realizowane są w znacznie krótszym czasie – „w trybie przyśpieszonym” i trwają od 2 do 6 godz. Szkolenie kończy się testem, który i tak każdy zalicza nawet jeżeli spał na wykładach, bowiem ośrodkom szkoleniowym nie zależy na jakości, lecz przede wszystkim na zysku. Często szkolenia w ogóle się nie odbywają, natomiast zaświadczenia o ich ukończeniu sprzedawane  są hurtowo osobom zainteresowanym, gdyż żadna instytucja państwowa tego w żaden sposób nie nadzoruje i nie weryfikuje. I co gorsza, problem ten nie dotyczy wcale jednostek, lecz najczęściej dużych, zorganizowanych grup ludzi, dla których np. agencje ochrony lub pośrednicy zamawiają zaświadczenia na cito… „bo jutro jest impreza do zabezpieczenia i trzeba ją kimś obsadzić”.

Niektórym może wydawać się to niedorzeczne, ale każdy kto miał do czynienia z branżą ochrony, doskonale zdaje sobie sprawę z tego, jak wygląda proces „szkolenia” i „rekrutacji” służb informacyjnych i porządkowych na imprezy masowe. Jest to jedna wielka fikcja.

Problem 2: WYNAGRODZENIE

Fikcją w tej branży są również wynagrodzenia za pracę. Na imprezach masowych, jako członek służby porządkowej lub kierownik, pracowałem w latach 2010-2015. Co ciekawe, w 2010 roku oferowano mi takie same stawki za pracę podczas imprez masowych, jak w 2015. Aż w końcu zrezygnowałem, gdyż stało się to dla mnie nieopłacalne. Dzisiaj mamy 2019 rok i wciąż jest tak samo. Wprowadzenie stawki minimalnej, w kwestii pracy podczas imprez masowych nie zmieniło zupełnie nic, bowiem te 10-12 zł netto na godzinę w tej branży jest w zasadzie standardem od wielu lat. W dodatku wiele firm ma to w zwyczaju, że nie płaci na czas lub w rezultacie płaci zaniżone stawki…

Czy za marne wynagrodzenia i lekceważące podejście do pracowników oraz kwestii szeroko rozumianego bezpieczeństwa można spodziewać się odpowiednio wykwalifikowanych i wyszkolonych ochroniarzy na imprezach masowych? Odpowiedź jest prosta: nie. W zdecydowanej większości członkowie służb organizatorów imprez masowych to dorabiający studenci, czyli osoby niedoświadczone zawodowo, emeryci, renciści i coraz częściej obcokrajowcy.

Problem 3: BYLEJAKOŚĆ

Nie jest żadnym tematem tabu, że w branży bezpieczeństwa imprez masowych zatrudnia się najczęściej osoby w zasadzie z łapanki. Kandydaci do pracy nie posiadają odpowiednich predyspozycji, cech i umiejętności oraz nie są dostatecznie przygotowani do realizacji tego typu zadań. Na domiar złego, do pracy podczas imprez masowych przychodzą głównie po to, aby za darmo obejrzeć mecz, koncert lub inne widowisko – wielu z nich z tym się nawet nie kryje. Większości pracowników nie przyświeca żaden etos. Grunt by kasa się zgadzała…

Na bylejakość mają oczywiście wpływ również dwa wymienione wcześniej problemy, czyli wyszkolenie i wynagrodzenie pracowników. Obecne stawki godzinowe w żaden sposób nie zachęcają profesjonalistów, a wręcz zniechęcają kolejnych. Tym samym firmy, aby łatać braki kadrowe zatrudniają dosłownie wszystkich… Od pewnego czasu nawet obcokrajowców nieznających języka polskiego. Kuriozum, prawda? Niestety, agencje ochrony zrobią wszystko, aby zarobić jak najwięcej, a organizatorzy aby zaoszczędzić.

Problem 4: BRAK WERYFIKACJI I „CICHE PRZYZWOLENIE”

Często organizatorzy i policja po tego typu wydarzeniach, jakie miały miejsce podczas 27. Finału WOŚP w Gdańsku, doszukują się winy po stronie agencji ochrony.

I w pewnym sensie mają rację. Osobiście nie znam agencji ochrony, która jest w stanie zweryfikować osoby, jakie zatrudnia do pracy na imprezach masowych. Firmy ochroniarskie nie mają takich możliwości i narzędzi prawnych. Nie mają ich również organizatorzy imprez. A w CV można napisać dosłownie wszystko. W sumie przez 12 lat mojego doświadczenia z branżą ochrony tylko dwóch pracodawców chciało zapoznać się z moim wcześniejszym doświadczeniem, a tylko jedna agencja ochrony sprawdziła co potrafię, przeprowadzając m.in. test wiedzy i test sprawnościowy na etapie rekrutacji, co później weryfikowała raz na pół roku. Reszty zupełnie to nie obchodziło – ważne, że posiadałem uprawnienia, ale w ochronie można pracować nawet bez tego.

Z drugiej strony jest policja i wojewodowie, którzy nie kontrolują organizowanych imprez masowych. Brałem udział w zabezpieczeniu kilkuset festiwali, koncertów oraz imprez sportowych – żadna z nich nie była skontrolowana przez uprawnione do tego instytucje i organy w trakcie jej trwania. A gwarantuję, że taka kontrola chociażby pod kątem liczebności członków służb organizatora doprowadziłaby do rozwiązania niejednej masówki.

Podsumowanie

Na temat ochrony imprez masowych, o problemach tej branży i pomysłach na jej uzdrowienie można by dysertację doktorską napisać. A następnie z powodzeniem ją obronić. Dlatego w niniejszym wpisie nie podaję gotowych rozwiązań a jedynie sygnalizuję problemy. Jednocześnie zachęcam do dyskusji w komentarzach, a zainteresowanych ewentualną współpracą zapraszam do kontaktu pod adresem redakcyjnym (zakładka KONTAKT).


Bartosz Grduszak – Redaktor naczelny portalu OCHRONA24.info. Koordynator ds. Bezpieczeństwa. Biegły sądowy w zakresie ochrony fizycznej i bezpieczeństwa imprez masowych oraz bezpieczeństwa tłumów. Praktyk branży ochrony i bezpieczeństwa z wieloletnim doświadczeniem. Posiadacz wpisu na listę Kwalifikowanych Pracowników Ochrony Fizycznej oraz Kwalifikowanych Pracowników Zabezpieczenia Technicznego. Certyfikowany Trener Stewardów PZPN. Ukończył studia licencjackie i magisterskie na kierunku Bezpieczeństwo Narodowe w specjalnościach Bezpieczeństwo Osób, Obiektów i Mienia oraz Psychologia w Zarządzaniu Bezpieczeństwem. I wiele innych…

14
Dodaj komentarz

avatar
10 Comment threads
4 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
11 Comment authors
HurcananRobertadamWiktorGrigori Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Kasia
Gość
Kasia

Ja bym dodała do tego stwarzanie pozorów. Cała branża chyba na tym stoi. Jest piekielnie, mamy ludzi sprzęt i wszystko ogarniamy a gdy przychodzi co do czego to się okazuje że ludzie się nie nadają, sprzęt nie działa a ogarniamy do póki nic się nie dzieje.

Krzysiek
Gość
Krzysiek

Zatrudniać więcej ludzi z orzeczeniem i bez uprawnień.Ja mam doświadczenie 21 letnie uprawnienie na imprezy masowe i drugi defender Krav Maga i mam problem z znalezieniem pracy bo wszędzie szukają z orzeczeniem to jest żenada

ArFeN
Gość

Ja w ochronie nie pracowałem ale chciałem. 10 lat siłownia, 5 lat kravmaga, chcieli żebym został instruktorem. Idę na rozmowę – minimalna i na market (mam grupę inwalidzką). Zero możliwości negocjacji stawki za pracę – rób za ile daje albo wypad, niestety godność wzięła górę i nie przyjąłem posady. Jeszcze wielka łaska, bo jaśnie Pan pracodawca da mi koszulkę z logo firmy i jak za wcześnie zrezygnuje, to będę mu musiał oddawać pieniądze. Co tam moje wydane na sztuki walki przez tyle lat. Koszulka najważniejsza Podobny przypadek – spotkałem w busie żołnierza emeryta – 15 lat obeznania z bronią chciał… Czytaj więcej »

Wiktor
Gość
Wiktor

Dobrze piszesz bo 100% tych firemek chcaniewolnika nie pracownika liczy się grupa nie to co umiesz czy Twoje zaangażowanie firmy wolawymieniac pracowników niż mieć stały sprawdzony skałach chyba i stawiać na bylejakość niż renomę
Ale to widać taka Cebulacka mentalność nachapac się i wydymac każdego a pracownik najlepiej żeby dopłacał za łaskę pracy u pana

WIT
Gość
WIT

Wystarczy popatrzyć na ogłoszenia do pracy: studenci,emeryci,renciści a co najlepsze w tej branży pracownik kwalifikowany z grupą inwalidzką !!! To juz jest totalna parodia. I jak zostało napisane w artykule STAWKI !!! w 2008 roku za imprezy miałem taką sana stawke jak jest dzisiaj proponowana

adam
Gość
adam

kiedyś ochraniałem imprezę, gdy stałem w szeregu wraz innymi kolegami, nagle koło mojej głowy przeleciała butelka, winowajca został schwytany i przekazany policji, i co puścili go wolno nawet nie spisali naszych zeznań

Arturo
Gość
Arturo

Cała dyskusja sprowadza się do jednego – brak profesjonalizmu. Pytanie tylko w tym konkretnym przypadku, czy takiej sytuacji mozna było by uniknąć , gdyby np „byli bardziej profesjonalni pracownicy ochrony”. Sprawca to samotny wilk, posiadał identyfikator (taka była informacja) więc skoro posiadał , to jak mozna było zweryfikować jakie ma zamiary?! Druga sprawa , tego typu imprezy sa specyficzne i ciężko jest zapewnić 100% ochrony , bo czesto towarzyszy im spontaniczne zachowanie . Przez cały dzień słychac wypowiedzi osób które niemają pojecia o zabezpieczaniu imprez ( wg tych wypowiedzi to pracownik ochrony powinien być jak antyterrorysta sprawny, twardy jak zołnierz… Czytaj więcej »

Paweł
Gość
Paweł

1.Niech płacą normalnie nikt normalny nie będzie pracował za jałmużnę
2.poco? emeryci renciści na zasadzie chodzisz ok nadajesz sie
3.niech ustawodawcy pozwolą na używanie środków przymusu bezpośredniego nikt nie będzie się rzucał na nożownika lub grupę kibiców czy dresów z gołymi rękami

Robert
Gość
Robert

Po pierwsze żadna Agencja Ochrony nie powinna być zakładem pracy chronionej , bo co to za ochroniarz który na dzień dobry jest niepełnosprawny,po drugie to w ochronie jedyni emeryci jacy powinni pracować to byli mundurowi , ja nie mówię że starsi ludzie nie muszą pracować, ale niech to nie będzie ochroniarz , tylko stróż ,dozorca, lub portier. I wtedy potrzebuje pracownika do wydawania kluczy – zatrudniam portiera , potrzebuje ochroniarza to go zatrudniam , ale za normalne pieniądze ,niestety nic co jest dobre nie będzie tanie. I wtedy za odpowiednie wynagrodzenie można od człowieka wymagać , a tak jak jest… Czytaj więcej »

adam
Gość
adam

kolego ponoć każdy emeryt mundurowy podobno jest zmęczony służbą, kiedyś pracowałem z UB-ekiem powiedział że nie po to ma dwójkę żeby chodzić on jest stworzony żeby siedzieć, dalej prawie każdy właściciel firmy ochroniarskiej to mundurowy, a czy mundurowy będzie pracował za te grosze,

Robert
Gość
Robert

przecież napisałem że ochroniarza za normalne pieniądze a UB jest zmanierowane

Lotus
Gość
Lotus

Trzeba zmienić przepisy.1 jak ma być dobrze skoro ochroniarze zarabiają grosze, kto o zdrowych zmysłach będzie narażał życie lub zdrowie za takie marne pieniądze. 2 jak ma być dobrze jak ma legalu zatrudnienia się osoby z grupą inwalidzka lub stopniami niepełnosprawności

Grigori
Gość
Grigori

A do tego mało ludzi do zabezpieczania wielkich imprez bo ochrona to koszt a jak wiadomo trzeba ciąć koszty maksymalizują zyski i stad bierze się bylejakość , amatorszczyzna i można by wyliczać dalej czy to na dniach czegoś , festiwalach discopolo , koncertach czy meczach bajzel taki sam każdy widzi kto bywał na ochronie taki imprez

Hurcanan
Gość
Hurcanan

Branża OCHRONY jest bardzo słabo opłacana, jeśli coś jest tanie to nie może być dobre.