22 czerwca, 2024

OCHRONA24

Polska Najnowsze wiadomości, zdjęcia, filmy i reportaże specjalne ochrony. Polska Blogi, komentarze i wiadomości archiwalne na …

Słonie nazywane są po imieniu | Nauki

Słonie nie tylko trąbią. Ten ostry dźwięk, przypominający dźwięk trąby, można porównać do ludzkiego krzyku, mającego na celu zaalarmowanie lub ostrzeżenie. Ale pachydermy emitują również zestaw dźwięków harmonicznych o niskiej częstotliwości, takich jak szmer, które są specyficzne dla każdego zwierzęcia. Teraz, za pomocą systemu sztucznej inteligencji, grupa badaczy wyjaśnia, że ​​używają określonych dźwięków, aby przywołać każdego uczestnika rozmowy, tak jakby zwracali się do niego po imieniu. Coś takiego było dotychczas dziełem wyłącznie ludzi.

Od 1986 roku naukowcy z Colorado State University (USA), dwóch instytucji i Projekt badawczy słonia Amboseli (Kenia) W trzech parkach narodowych lub rezerwatach odnotowano kilka stad słoni sawannowych. Przez te lata zgromadzili tysiące godzin nagrań na potrzeby projektu Dźwięki słonia. Dzięki nim byli w stanie rozróżnić różne dźwięki. Na przykład matka nie dzwoni do córki, gdy jest ona w zasięgu wzroku lub w odległości mniejszej niż 50 metrów. Dzwonią. Te zaciągnięcia występują również jako forma powitania, gdy spotykają się dwaj członkowie tego samego stada, i ustają, gdy się dotykają. Trzecie wołanie to to, którego używają matki, aby uspokoić, nakarmić lub obudzić swoje młode.

Jednak Michael Pardo, absolwent amerykańskiej National Science Foundation na Uniwersytecie w Kolorado, był przekonany, że z układu szumów można wydobyć więcej. Jego koledzy badacze i Pardo również opisali to w czasopiśmie naukowym Ekologia i ewolucja przyrodyZaprojektował system uczenia maszynowego, który mógł porównywać, analizować i analizować nawoływania 101 słoni afrykańskich pod kątem ich podstawowych cech wokalnych.

Ta sztuczna inteligencja (AI) była w stanie zidentyfikować odbiorcę w 27,5% połączeń wykonywanych przez ssaki skórne. Pomyślna identyfikacja w jednej trzeciej przypadków może nie wydawać się wielkim problemem, ale Pardo twierdzi, że jest odwrotnie: „Nic dziwnego, że model Tylko „Udało nam się zidentyfikować odbiorcę w 27,5% połączeń, ponieważ nie spodziewaliśmy się, że słonie będą używać imion podczas każdej rozmowy”. Badaczka podaje przykład człowieka i delfina butlonosego, które również posiadają system nawoływania się do siebie i „używają imion tylko w niewielkiej części swoich wyrażeń, więc być może to samo dzieje się ze słoniami”. Od kiedy uruchomili model, nie wiedzieli z góry, które wywołania zawierają nazwę, musieli wykorzystać wszystkie wywołania, które wydali. „Dlatego nie jest zaskakujące, że model poprawnie identyfikuje odbiorcę tylko w niewielkiej części połączeń” – kontynuuje.

READ  Czy warto tyle płacić za studia medyczne? Tak mówi sztuczna inteligencja

Aby potwierdzić to, co odkryła sztuczna inteligencja, przeprowadzili serię eksperymentów terenowych. W ramach tych eksperymentów odtworzyli kilka zawołań w pobliżu przypuszczalnych odbiorców oraz, jako grupa kontrolna, w pobliżu innych słoni. Z pewnością zwierzęta, do których nie były kierowane wokalizacje, kontynuowały swoją pracę. Ale prawie we wszystkich przypadkach, gdy słuchaczem był odbiorca zidentyfikowany przez system, skupiał on uwagę i podnosił głowę, prawie zawsze odpowiadając na połączenie i ostatecznie zwracając się w stronę mówiącego.

Sztuczna inteligencja chciała także odpowiedzieć na ostatnie pytanie, które miałoby kluczowe znaczenie dla tego, czy słonie zwracają się do innych członków stada po imieniu. System zbierał wszystkie połączenia wykonane przez różne zwierzęta, ale z tym samym odbiorcą. Nie będąc identycznymi (nie jest to też sposób, w jaki każdy z nas mówi „Piotr!” czy „Maryja!”), zauważają, że różne wypowiedzi kierowane do tego samego odbiorcy mają właściwości fonetyczne, które są do siebie bardziej podobne niż do innych.

Pardo zdaje sobie sprawę, że nie mogą tu być decydujące. „Z jednej strony połączenia od różnych osób dzwoniących do tego samego odbiorcy były średnio bardziej podobne niż połączenia od różnych zwierząt dzwoniących do różnych odbiorców, co sugeruje, że dzwonią one, używając tej samej (lub przynajmniej podobnej) nazwy” – wyjaśnia Brown. „Ale z drugiej strony, kiedy próbowaliśmy wytrenować model uczenia maszynowego, aby identyfikował wzorce w połączeniach przeznaczonych dla poszczególnych odbiorców, niezależnie od tego, kto dzwonił (tj. identyfikował nazwę zwyczajową używaną przez wiele osób do zwracania się do tego samego odbiorcy), „To nie zadziałało” – dodaje.

Kluczem jest popularna lub poprawna nazwa. Z definicji nazywanie czegoś jest wrodzoną umiejętnością, której należy się nauczyć. Wiele gatunków społecznych już je posiada. Wiele naczelnych nadrzewnych wydaje różne dźwięki alarmowe, jeśli wykryty przez nich drapieżnik nadchodzi z nieba (w przypadku orła) lub wspina się na drzewo, jeśli jest to tygrys. Ale nazewnictwo w konkretny, konkretny sposób wykracza poza to. Wykazano, że bardzo niewiele zwierząt, u delfinów butlonosych oraz u wielu gatunków papug i papug, używa tego, a nie innego dźwięku, gdy chcą zwrócić na siebie uwagę innego członka grupy. Ale to, co robią, to naśladownictwo Jak on mówi W ten sposób udało im się to uchwycić.

READ  Narodowy Instytut Ekologii zaprzecza nadużywaniu zasobów w badaniach nad szkodnikami

Bruno Diaz jest dyrektorem naukowym Instytutu Badań nad Delfinami Butlonosemi (Wczesny, dla jego skrótu w języku angielskim). Niewiele wie o komunikacji między słoniami, ale wie dużo o komunikacji między waleniami. „Delfiny butlonose mają to, co nazywamy Podpis gwizdka. Charakterystyka gwizdka obejmuje informacje o każdej osobie, jakby pochodziły z Podpis Chodziło o to. „W niektórych przypadkach, zwłaszcza w parach o silnych więziach społecznych, takich jak matki i cielęta lub pary samców, zaobserwowano, że jeden okaz może kopiować charakterystyczny gwizdek drugiego osobnika, co stanowi dowód silnej więzi” – dodaje.

„Umiejętność przekazania sobie dowolnego dźwięku wskazuje na zdolność do abstrakcyjnego myślenia”.

George Whitmire, profesor na Uniwersytecie Kolorado i doradca naukowy organizacji Save the Elephants.

Ale słonie nie naśladują dźwięków rozmówców, „nie polegają na naśladowaniu, aby zwrócić się do kogoś, co jest podobne do sposobu, w jaki działają ludzkie imiona” – podkreśla Bardo. Rzeczowniki, jak prawie wszystkie elementy języka ludzkiego, z wyjątkiem onomatopei i niewiele więcej, są arbitralne. W ciągu liter nie ma nic, co łączyłoby je z tak zwanym. Daje to dużą swobodę w nazywaniu wszystkiego nowego, wymaga jednak umiejętności poznawczych. Wyjaśnił to doradca naukowy organizacji Ratuj słonie„Myślę, że arbitralny charakter rozmów daje nam wskazówkę co do ich zdolności poznawczych” – mówi menadżer Pardo i starszy autor badania, George Whitmire. Zdolność przekazania danej osobie dowolnego dźwięku i rozpoznania przez innych członków grupy tej pozornie arbitralnej etykiety sugeruje zdolność do myślenia abstrakcyjnego, być może symbolicznego, ale podsumowuje: „Nie sądzę, że nasze badanie to wykazało”. następną rzeczą, nad którą już pracują, jest identyfikacja pozostałych słów i poszukiwanie znaczenia lub intencji.

Dla Antonio J. „To niesamowite” – mówi Osuna, badaczka zajmująca się poznaniem zwierząt na Uniwersytecie Medycyny Weterynaryjnej w Wiedniu (Austria), która nie jest powiązana z badaniami. W rozmowie z SMC Spain dodał, że niewiele wiadomo na temat komunikacji między innymi gatunkami i „wynika to (między innymi) z faktu, że nie jesteśmy wrażliwi na wiele subtelności, jakie mogą zawierać dźwięki innych gatunków wymykają się naszym możliwościom.” Właśnie dlatego uczenie maszynowe stało się tak ważne: pozwala nam uwypuklić różnice i podobieństwa, których w przeciwnym razie nigdy nie bylibyśmy w stanie rozpoznać.

READ  Pływanie, równowaga między zdrowiem fizycznym i psychicznym, która może pomóc Ci zacząć

Możesz śledzić Temat W Facebook, S I Instagramalub zarejestruj się tutaj, aby otrzymać Nasz cotygodniowy biuletyn.