25 maja, 2024

OCHRONA24

Polska Najnowsze wiadomości, zdjęcia, filmy i reportaże specjalne ochrony. Polska Blogi, komentarze i wiadomości archiwalne na …

Protesty chłopskie uniemożliwiają przejazd do Hiszpanii przez Perpignan

Protesty chłopskie uniemożliwiają przejazd do Hiszpanii przez Perpignan

Francuscy rolnicy wyszli w ostatnich dniach na ulice, aby zaprotestować przeciwko temu, co uważają za brak reakcji władz publicznych na żądania sektora. Mobilizacja na wzór tego, co wydarzyło się w ostatnich tygodniach w innych krajach europejskich, takich jak Niemcy, Holandia, Polska i Rumunia.

We Francji protesty rozpoczęły się od kilku blokad dróg w rejonie Tuluzy, które są zablokowane od czwartku, a w ciągu ostatnich kilku dni rozprzestrzeniły się na inne części kraju. W poniedziałek grupa francuskich rolników zablokowała autostradę A9 na południe od Perpignan, kierującą się w stronę granicy z Hiszpanią. „Zmęczenie wyrażane przez rolników od miesięcy przeradza się w gniew w całej Francji” – ostrzegł szef Krajowej Federacji Związków Rolniczych (FNSEA). Arnaud Rousseau, Sieć społecznościowa (Stary Twitter) Piątkowy wieczór.

„Mogę potwierdzić, że od dzisiaj przez cały tydzień i tak długo, jak będzie to konieczne, zostaną podjęte określone działania” – powiedział w poniedziałek szef głównego związku zawodowego Francji. publicznego radia France Inter, w którym wyraził ogólne poczucie „upadku społecznego” dotykającego branżę i zażądał od rządu „pewnych planów”.

Protesty rozpoczęły się zaledwie kilka dni przed przedstawieniem ministrowi rolnictwa Markowi Fesno rządowi nowego projektu ustawy o polityce rolnej, który zdaniem związkowców jest niewystarczający.

W niedzielę Fesneau ogłosił przełożenie tekstu w ostatniej chwili, aby uwzględnić sekcję dotyczącą uproszczenia kontroli i procedur administracyjnych, co jest jednym z żądań FNSEA, a także większej elastyczności w planach rozbudowy magazynów przemysłu hodowlanego. , co szczególnie dotyka ferm drobiu i trzody chlewnej.

Związek ostrzegał już, że mobilizacja może wybuchnąć przez cały styczeń i trwać aż do targów rolniczych, najważniejszego wydarzenia o zasięgu ogólnokrajowym w Paryżu w ostatnim tygodniu lutego, które będzie termometrem stosunków między stronami. przedstawiciele klasy politycznej i organizacji rolniczych.

READ  UE zatwierdza 60,4 mln USD dofinansowania dla farm wiatrowych w Bani i Sebopolu w Polsce

Spotkanie z premierem

Początek kryzysu stanowi pierwszy papierek lakmusowy dla nowego premiera Gabriela Atala, który od poniedziałku w gabinecie ministra spotyka się z głównymi organizacjami rolniczymi. W listopadzie ubiegłego roku, po pierwszym zorganizowanym ruchu protestacyjnym, jego poprzednik zgodził się na odroczenie podwyżki podatków od zużycia wody i powszechnych zanieczyszczeń związanych ze stosowaniem produktów fitosanitarnych.

Dokładnie plan rządowy Ekofity, którego celem jest ograniczenie stosowania tego typu produktów we Francji – Macron zapowiedział jego całkowitą rezygnację przed wycofaniem się – i który jest obecnie w trakcie renegocjacji, zajmuje centralne miejsce w żądaniach FNSEA. Związek powtarza, że ​​„nie ma zakazu bez rozwiązania” i chce, aby Francja zwróciła się do Brukseli o zawieszenie innych środków środowiskowych w nowej Wspólnej Polityce Rolnej, takich jak pozostawienie 4% gruntów rolnych odłogiem.

Kolejna dyskusja: wskaźniki sprzedaży producentów i dystrybutorów na rok 2024. Rolnicy chcą przestrzegać obowiązującego prawa, które stanowi, że ceny środków produkcji rolnej po ich ustaleniu nie podlegają negocjacjom. W obliczu nacisków na negocjacje pomiędzy sektorem rolno-spożywczym a dystrybutorami w celu kontrolowania inflacji, rolnicy oskarżają dystrybutorów o renegocjację cen wbrew prawu.

Rząd stara się znaleźć wynegocjowane rozwiązanie i zapobiec przeniesieniu się demonstracji na inne sektory i eskalacji protestów. „[Los agricultores] „Mają absolutną rację, podzielam ich ból i gniew” – podkreślił w niedzielę francuski minister gospodarki Bruno Le Maire w najwyżej ocenianym programie informacyjnym w kraju. „Należy pilnie podjąć szereg decyzji”.

Minister odniósł się do „drastycznego uproszczenia przepisów”, twierdząc, że są one „zbyt skomplikowane, drogie, a czasem niemożliwe do zastosowania”. Jednocześnie zapowiedział, że jego wydział „zmobilizuje 100 inspektorów, aby w negocjacjach zapewnić ochronę dochodów naszych producentów oraz ścisłe i rygorystyczne stosowanie prawa”.

Władze wykonawcze odmówiły jednak wycofania podwyżki podatku od oleju napędowego nieporuszającego się po drogach (stosowanego w ciągnikach i innych maszynach rolniczych). Była to jedna z głównych przyczyn kryzysu podobnego do tego w Niemczech, gdzie rolnicy zmobilizowali się, aby powstrzymać podobne podwyżki podatków.

READ  Nasz parking nie jest już piąty w Europie

Rolnik uciekł

Minister spraw wewnętrznych Gerald Dorman również był ugodowy wobec protestów. Thurman zapewnił, że na autostradzie A64, głównej drodze zablokowanej przez rolników, nie przewiduje się „ewakuacji organów ścigania”, „ponieważ na miejscu nie było żadnych uszkodzeń”.

We wtorek rano w departamencie Ariège miał miejsce tylko jeden poważny incydent, kiedy „pojazd zderzył się z belami siana i potrącił trzy osoby”, zabijając rolnika i poważnie raniąc jej męża i córkę. Powody” – wynika z raportów prokuratora Sądu Apelacyjnego w Tuluzie. Wszyscy trzej pasażerowie samochodu zostali zatrzymani.

„UE chce zakończyć francuskie rolnictwo”

Na swojej konferencji prasowej w zeszłym tygodniu Macron zauważył, że „rolnicy potrzebują lepszego wsparcia”, aby „ulepszyć swoje praktyki” w obliczu zmian klimatycznych. Prezydent, który obecnie pozostaje w tle, wezwał swoich kluczowych ministrów i premiera do zgromadzenia się w całym kraju w sprawie kwestii, którą skrajna prawica próbuje wykorzystać w perspektywie następnych wyborów europejskich.

Jordana Bartelę, przewodniczący komisji krajowej i lider listy w tych wyborach, odwiedził w sobotę gospodarstwo zajmujące się produkcją mleka. Bardella zwrócił szczególną uwagę na to, co określił jako „ruch gniewu” przeciwko UE Zielony Ład. Eurodeputowani określili jego partię jako jedyny bastion przeciwko „UE, która chce zniszczyć francuskie rolnictwo”. „Walka o rolnictwo jest walką przeciwko wykorzenieniu świata wiejskiego” – obiecał.

Atak ma na celu nie tylko wzmocnienie popularności partii Marine Le Pen wśród rolników – którzy stanowią zaledwie 1,5% czynnej populacji kraju – ale także stanie się rzecznikiem „Francji zapomnianych” przeciwko globalizacji. Wiele wystąpień przeciwników w mediach odwołuje się najczęściej do wynegocjowanych przez Brukselę umów o wolnym handlu, które powodują sytuację nieuczciwej konkurencji w przypadku towarów importowanych z krajów Mercosuru lub Oceanii.