9 lutego, 2023

OCHRONA24

Polska Najnowsze wiadomości, zdjęcia, filmy i reportaże specjalne ochrony. Polska Blogi, komentarze i wiadomości archiwalne na …

Polska otwiera drzwi sąsiadom | Międzynarodowy

Być może Yevhen Zhuk zagrał kartę wojny, ale to nie jest tego warte. 51-letni Ukrainiec przyjechał do Polski pięć lat temu wraz z żoną i synem z miejscowości niedaleko Donbasu. Pogrążony w konflikcie. Nie zastanawiał się nawet nad zwróceniem się o bezpieczeństwo międzynarodowe: bardzo łatwo było uzyskać pozwolenie na pracę w Polsce, często przedstawianej jako bastion przeciwko imigracji, nie myślał o tym. „Polski rząd po to tu jestem, ważne, żebym pracował” – mówi podczas przerwy w dostawie i dostawie w warszawskiej restauracji. Pracuje na poczcie i przyznaje, że jego migracja jest „bardziej związana z jakością życia” niż konflikt we własnym regionie.

Mówi, że pierwszy rok był trudny bez dobrej znajomości języka lub prawa. Po czwartej jest w porządku. Pracując jako doręczyciel i za dwa kioski zarabia około 8 1800 miesięcznie (powyżej średniej pensji w Polsce). Liczy, że dla samego pierwszego zarabia pięć razy więcej niż na Ukrainie. „Wiedziałem, że zarobię więcej w innych krajach UE, ale Polska była bliższa i łatwiejsza do zdobycia. Poza tym byłam na tyle dorosła, żeby nauczyć się innego języka. Nie chciałam się znowu męczyć w tym pierwszym roku. To moje wielkie marzenie ”, powiedział ze śmiechem.

Yevhen Zhuk w Warszawie w najbliższą sobotę.Alvaro Garcia

Zhuk nie jest wyjątkiem. W ubiegłym roku Polska była szóstą co do wielkości gospodarką w UE i potrzebowała siły roboczej, aby utrzymać swój wzrost. Ponad pół miliona spraw to sprawy związane z pracą, zwłaszcza w sektorach takich jak budownictwo czy nowe technologie. Tam, Pułk Ukraińców (Milion w 38-milionowym kraju), Białorusini (z dodatkowym wymiarem politycznym), Gruzini, Nepalczycy, Rosjanie czy Ormianie też migrują do kraju. Według rządowego badania obcokrajowcy stanowią 5% populacji kraju.

Aleks Szczerbiak, profesor politologii na Uniwersytecie Sussex i znawca współczesnej polskiej polityki, mówi: „Robią w Polsce to, co robią Polacy w Europie Zachodniej”, tuszują luki w pracy tworzone przez członków UE. Jeden Polak może zarabiać więcej w innych stolicach UE za tę samą pracę – dodał. To rodzaj pracy przesuwającej się na zachód. Na przykład w Warszawie łatwo jest zobaczyć Ukraińców na tych samych stanowiskach (na budowie, w umowie na sprzątanie czy jako CV w supermarkecie), a Polaka w Hiszpanii, Francji czy we Włoszech nie dziwi. . Jako lekarze lub w informatyce.

Polska, jeden z najbardziej identycznych etnicznie i religijnie krajów europejskich, ma w tym tygodniu (przy wsparciu Unii Europejskiej) twarde stanowisko tysięcy imigrantów, głównie Kurdów. Tłum na granicy, aby wjechać nielegalnie, W manewrze zaplanowanym przez białoruski reżim. Wysyła gorące zwroty do większości tych, którzy to zrobili, co jest nielegalne. Również w 2015 roku, kiedy Unia Europejska ustanowiła system kwotowy dla dystrybucji uchodźców z kryzysu z tamtego roku, odmówiła – Węgry i Czechy – witam twoją rolę, kilka tysięcy. „To muzułmanie. Polska czuła, że ​​ich akceptacja oznacza wybór wielokulturowości – mówi Szczerbiak.

Dołącz do EL PAS już teraz, aby śledzić wszystkie aktualności i czytać bez ograniczeń

Zapisz się tutaj

„Świetny charakter”

Dorota Heitrich, profesor na Wydziale Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego, uważa, że ​​rozróżnienie między radykalnym podejściem rządu konserwatywnego Prawa i Sprawiedliwości (PiS) ułatwia zawieranie umów o pracę dla imigrantów. Zezwolenie na pobyt – Ukraińcy i Białorusini mają ten sam język i kulturę – i nie tylko na to, by ci, którzy wracają do jego hotspotu, byli w dawnej sytuacji prawnej i próbowali nielegalnie infiltrować tego ostatniego. „Ich status muzułmanów odgrywa ogromną rolę, czyniąc z nich symbol zagrożenia. Gdyby byli Białorusinami, już by tu byli” – zapewniał przez telefon. Wyjaśnia, że ​​obywatele mają specjalny reżim pracy, który ułatwia im zatrudnienie, a wszystkie pięć to kraje o większości chrześcijańskiej.

Christina Brykalko czeka na zamówienie w barze szybkiej obsługi na dworcu Warszawa Wschodnia. Jego rower jest zaparkowany na zewnątrz, a on odbiera jeden z najpopularniejszych plecaków z Glovo Home Delivery. Według niej jest to praca tymczasowa (wysyłanie pieniędzy rodzinie na Ukrainie) w tymczasowym domu, rodzaj przystanka do innych krajów UE.

Nie mówi po polsku dłużej niż cztery słowa do obsługi poleceń i nie potrzebuje tego. W wieku 19 lat studiował informatykę w języku angielskim. „Jest tu wiele uniwersytetów, które przyjmą cię na tego typu studia. Jest to znacznie tańsze niż inne opcje, które widziałem, takie jak Hiszpania, Francja czy Wielka Brytania. Bardzo łatwo jest uzyskać wizę. Do pracy dostaję 25 slotów (5,3 euro) na godzinę. Robię to na Ukrainie. Nigdy nie wygram „- wyjaśnia.

Według danych Federalnego Urzędu Statystycznego w maju ubiegłego roku Ukraińcy otrzymali 72,6% z 406 000 pozwoleń na pracę w zeszłym roku. 97% to nie rozszerzenia, tylko pokazuje, jak powszechna jest opcja powrotu i oszczędzania przez kilka miesięcy. Epidemia spowolniła wzrost, ale tendencja jest wyraźna – o 340 000 zezwoleń więcej niż w 2015 r.

Drugą co do liczebności grupę, mniej niż 10% nowych zezwoleń na pracę, stanowią obywatele Białorusi, kolejnego bliskiego kulturowo kraju przygranicznego. Większość posiada zezwolenie na pobyt polskiego pochodzenia. Sekcja otrzymuje również wizę humanitarną Represje opozycji po ubiegłorocznych wyborach.

Uładzisław Prapushniak, 29 lat, polskiego pochodzenia, jest kierowcą Ubera w stolicy, do której przyjechał cztery lata temu. „Zdobywanie zielonej karty było łatwe. To wystarczyło, żeby zadzwonić i pokazać, że nazwisko moich przodków jest w aktach.

Uladzislau Prapushniak, w swoim używanym kierowcy Ubera, w sobotę w Warszawie.
Uladzislau Prapushniak, w swoim używanym kierowcy Ubera, w sobotę w Warszawie. Alvaro Garcia

Prabhusznijak przenosi rozmowę między głównym powodem wiązania swoich toreb – finansowym – a skargą polityczną. „Jestem bardzo dobry. Tutaj możesz iść do przodu. Gdyby to było prawdą, że wisiały biało-czerwone flagi, choć polityka była ekstra [la original del país, que usa la oposición] Mogą cię uwięzić tak długo, jak chcą. Mam rodzinę, chcę wracać, ale nie teraz, jest zarządzana przez starszych i schodzi w dół – zaznacza.

Tak nie jest w przypadku jego dziewczyny Natalii Stepentovej. Mieszka w Białymstoku, głównym mieście na północnym wschodzie kraju, 50 km od Białorusi, gdzie osiadł 20 lat temu w wieku 28 lat. Jej mąż musiał pilnie wyjechać z powodu „problemu politycznego pomieszanego z biznesem”. Poszła za nim kilka miesięcy później. „Istnieje pewne podobieństwo między tymi, którzy przyszli przed, a tymi, którzy przyszli po wyborach. Wspieramy się nawzajem i mówimy, że wszystko będzie dobrze ”- powiedział.

Natalia Stepanchsova w hotelu w Białymstoku w północno-wschodniej Polsce w miniony czwartek.
Natalia Stepanchsova w hotelu w Białymstoku w północno-wschodniej Polsce w miniony czwartek.Alvaro Garcia

Listonosz Juke musi wrócić do dostawy. Ale najpierw chce opowiedzieć o swoim domu na Białorusi, położonym w dżungli nad rzeką. Zatrudnił firmę do montażu paneli fotowoltaicznych, a tym samym darmowego prądu przez 10 lat, kiedy przeszedł na emeryturę i wrócił do domu. „Tak”, wyjaśnia, „w takim razie mam nadzieję, że nie będzie wojny”. Z drugiej strony jego syn ożenił się już z Polką i powiedział: „Zostań tutaj. Do 100% „.

Śledź wszystkie międzynarodowe informacje Facebook I Świergot, o en Nasz cotygodniowy biuletyn.

READ  Prezydent RP odwiedza Kijów, aby potwierdzić poparcie dla Rosji