27-latek zaatakował policjanta pałką. Funkcjonariusz zablokował zamach tonfą, ale ta pękła na dwie części

27-letni mężczyzna w trakcie ucieczki przed policjantami próbował jednego z nich uderzyć pałką w głowę. Fot. KPP Proszowice

27-letni mężczyzna w trakcie ucieczki przed policjantami próbował jednego z nich uderzyć pałką w głowę. Fot. KPP Proszowice

Do niebezpiecznej sytuacji doszło w miejscowości Filipowice (woj. małopolskie). 27-letni mężczyzna w trakcie ucieczki przed policjantami próbował jednego z nich uderzyć pałką w głowę. Policjant zasłonił się pałką służbową, która pod wpływem uderzenia pękła na dwie części.  

W poniedziałek (26 sierpnia) o godz. 21.40 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Proszowicach został telefonicznie zaalarmowany przez mieszkankę gminy Koszyce, że trzech pijanych, nieznanych jej mężczyzn biega po drodze i rzuca butelkami w bramę ogrodzeniową. Mężczyźni ci mieli się także wulgarnie wysławiać.

We wskazany rejon natychmiast udał się patrol policji. – Mundurowi w rozmowie z sąsiadem zgłaszającej ustalili, że między nią a pijanymi mężczyznami doszło do utarczki słownej. Ten sam sąsiad próbował pomóc kobiecie, jednak w odpowiedzi jeden z awanturników rzucił w  niego cegłą. Po tym zdarzeniu cała trójka ukryła się na podwórzu okolicznej posesji – mówi asp. Anna Gąsior z Komendy Powiatowej Policji w Proszowicach.

Z pałką na policjanta

Funkcjonariusze w trakcie przeszukiwania wskazanego sadu zauważyli jednego z mężczyzn, gdy leżał w trawie. Na widok mundurowych zerwał się jednak i zaczął uciekać. Gdy policjanci dogonili go, mężczyzna odwrócił się i bez wahania zamachnął się drewnianą pałką prosto w głowę jednego  z nich.

– Policjant zablokował zamach, wykorzystując do tego pałkę służbową typu „tonfa”. Jednak uderzenie było na tyle silne, że z „tonfy” odpadła przymocowana na stałe rękojeść. Silny cios poskutkował jedynie zranieniem ręki policjanta – wyjaśnia rzecznik prasowa.

Pomimo wezwania napastnika do porzucenia pałki ten dalej atakował mundurowych, uderzając kijem drugiego z nich w nogę. – Policjanci przy użyciu środków przymusu bezpośredniego obezwładnili, jak się okazało 27-letniego agresora, a następnie odnaleźli pozostałych dwóch awanturników. Ci tak samo, jak ich agresywny kolega, ukrywali się w zaroślach – dodała.

27-letni mieszkaniec pow. kazimierskiego odpowie za czynną napaść na funkcjonariuszy, za co grozi mu od 1 roku do 10 lat pozbawienia wolności.  Pozostali dwaj mężczyźni  – 21 i 19-letni  mieszkańcy pow. kazimierskiego zostali przewiezieni do izby wytrzeźwień, odpowiedzą za wykroczenie zakłócenia ładu i porządku publicznego.

Czytaj również: Pijany i bez prawa jazdy potrącił policjanta i staranował radiowóz. Do aresztu jednak nie trafi

 

Źródło: KPP Proszowice

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Ostatnio dodane