23 września, 2021

OCHRONA24

Polska Najnowsze wiadomości, zdjęcia, filmy i reportaże specjalne ochrony. Polska Blogi, komentarze i wiadomości archiwalne na …

Salwador dowiaduje się, dlaczego Bitcoin nie jest używany jako waluta do codziennych transakcji – El Financiero

Salwador stał się pierwszym krajem, który we wtorek przyjął ten zasób jako walutę fiducjarną, dlatego uruchomił e-portfel Chivo, który jest fabrycznie załadowany bitcoinami o wartości 30 USD.

Ale problemy pojawiły się niemal natychmiast: rząd musiał odłączyć portfel, aby naprawić problemy techniczne, bitcoin spadł o 17 procent w ciągu kilku minut, a inne aktywa kryptograficzne i powiązane akcje uległy awarii.

Carsten Sorensen, badacz z London School of Economics, mówi, że posunięcie Salwadoru to „chwyt, który całkowicie zakłóciłby transakcje dla większości posiadaczy bitcoinów, którzy naprawdę chcą, aby pozostał on tylko skarbcem wartości”.


„Gdy stany z dnia na dzień starają się przekształcić go w legalny środek płatniczy, sieć łatwo ucierpi, ponieważ są już problemy z rodzajem procesu” – dodaje.

Chociaż rząd twierdzi, że testuje dostępność portfela do pobrania w późniejszym czasie, twardy start nie wróży dobrze powszechnemu przyjmowaniu bitcoinów i innych kryptowalut. W końcu eksperyment w Salwadorze miał być największym testem pochodzenia cyfrowego w jego 12-letniej historii.

Wydaje się, że kampania użytkowników w mediach społecznościowych mająca na celu masowe kupowanie bitcoinów o wartości 30 USD, aby uczcić tę okazję, niewiele zrobiła, by wesprzeć cenę.

Ludzie w brutalnym i zubożałym kraju Ameryki Środkowej mogli zarobić na bitcoinach o wartości 30 dolarów, ale teraz widzą, jak wartość aktywów spada o prawie jedną piątą w mgnieniu oka.


To pokazuje, jak ogromna zmienność kryptowaluty pozostaje główną przeszkodą w jej wykorzystaniu w transakcjach na rynku nieruchomości.

Waluty o ugruntowanej pozycji, takie jak dolar amerykański, pomimo wszystkich ich krytyki i wad, nadal oferują względną stabilność w porównaniu z Bitcoinem.

„Oczywiście idea jakiejkolwiek „prywatyzacji” pieniądza wywołała głębokie zaniepokojenie w bankach centralnych – mówi Sorensen.