5 sierpnia, 2021

OCHRONA24

Polska Najnowsze wiadomości, zdjęcia, filmy i reportaże specjalne ochrony. Polska Blogi, komentarze i wiadomości archiwalne na …

Polski projekt ustawy może ograniczyć roszczenia związane z restrukturyzacją majątkową w czasie II wojny światowej

WARSZAWA: W środę polski parlament będzie dyskutował nad projektem ustawy, która utrudniłaby odzyskanie aktywów przejętych przez nazistowskich okupantów niemieckich i będących w posiadaniu powojennych komunistycznych władców, co może zerwać więzi Warszawy z Izraelem i Stanami Zjednoczonymi.
Polska była jedną z największych społeczności żydowskich na świecie, dopóki nie została całkowicie zniszczona przez nazistów podczas II wojny światowej. Byli żydowscy właściciele nieruchomości i ich potomkowie walczą o odszkodowania od upadku komunizmu w 1989 roku.
Polska jest jedynym krajem UE, który nie wprowadził przepisów dotyczących restrukturyzacji majątkowej, pomimo wielokrotnych wezwań ze Stanów Zjednoczonych. .
W 2015 roku Konstytucja RP Trybunał Orzekł, że należy wyznaczyć termin, po upływie którego błędnych decyzji administracyjnych nie można już kwestionować. W marcu komisja sejmowa zaproponowała projekt ustawy wprowadzającej w życie orzeczenie z terminem 10–30 lat. . Krytycy twierdzą, że wyznaczy termin na wezwania do restrukturyzacji.
Polskie media podały, że zarzuty USA zostały wyrażone w liście do przewodniczącego parlamentu.
„Rozumiemy, że ten projekt ustawy nie będzie w stanie osiągnąć dużego odsetka roszczeń o przywrócenie lub rekompensatę za mienie z czasów holokaustu lub komunizmu” – napisał Pix Aliu, według Digenic. Gazeta prawnicza Codziennie.
Chociaż przemówienie nie zostało opublikowane, Biuro Prasowe Sejmu potwierdziło, że takie pismo wpłynęło. Ambasada USA nie skomentowała.
Sprzeciwiając się ustawie, Światowa Organizacja Odbudowy Żydowskiej stwierdziła: „Nowe, nieodwracalne przepisy prawne nie powinny być wprowadzane w 2021 r. Jest nieodwołalne… nie można uzyskać żadnej własności ani odszkodowania”.
Barbara Bartes, jedna z autorek projektu ustawy, powiedziała, że ​​parlament powinien wykonać orzeczenie trybunału. Przyznał, że nowe terminy dotyczą tylko czynności administracyjnych, a nie spraw cywilnych, chociaż zaskarżenie decyzji administracyjnych często opiera się na roszczeniach.
„To minęło ponad 30 lat (Polska) jest niepodległym krajem, jak sądzę… jeśli ktoś musiał rozwiązać jakieś stare problemy w procesie administracyjnym… miał na to 30 lat” – powiedział Partus Reuterowi.
Polskie MSZ i Sprawiedliwości nie odpowiedziały na prośbę o komentarz.