17 września, 2021

OCHRONA24

Polska Najnowsze wiadomości, zdjęcia, filmy i reportaże specjalne ochrony. Polska Blogi, komentarze i wiadomości archiwalne na …

Michel Franco wyklucza reżyserowanie filmów o superbohaterach: „To nie jest kino”

Michel Franco wykluczył reżyserowanie filmów o superbohaterach: „To nie jest kino” (Zdj .: REUTERS / Yara Nardi)

Michel Franco jest na dobrej drodze, aby odnosić coraz więcej sukcesów w kinie na całym świecie; Teraz w ramach prestiżowego Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Wenecji z taśmą”zachód słońca”.

Główną hipotezą zarówno dla tej, jak i innych jego taśm jest to, że sam napisał scenariusz, oprócz wyreżyserowania całego filmu, ponieważ dla niego pisanie pochodzi z jego własnych obsesji, lęków i gustów, co potwierdził w agencji prasowej EFE.

Jednak nie był zmuszony do wydobycia czegoś przez innych pisarzy, o ile jest to historia, która go interesuje, ale to, o czym nie myśli, to poddawanie się rozkazom wielkich domów produkcyjnych, aby kręcić historie o superbohaterach.

„Nigdy nie mów nigdy, ponieważ życie może się zmieniać, ale przynajmniej mnie to nie interesuje, to nie jest kino” – powiedział Meksykanin.

. „Nie mogę znieść oglądania filmu, w którym nie ma wzlotów i upadków, gdzie w pierwszych dziesięciu minutach stosuje się formułę, która dyktuje, kto jest dobry, kto jest zły, co się stanie i zapewnia, że ​​jest to satysfakcjonujące kończąc. Nienawidzę tego kina” – ostro odpowiadał na pytania publiczności.

Dla niego najbardziej kusi go styl stylistyki postaci Luisa Buñuela „Veridiana” (1961) oraz styl surcoreando Bong Joon-ho, Oscara Bora Pasożyta, który w tym roku przewodniczy jury, które ma decydować o rozdaniu nagród Venice Mostra Awards.

Meksykański scenarzysta i reżyser potwierdził na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Wenecji, że nienawidzi tego typu kina, gdzie
Meksykański scenarzysta i reżyser potwierdził na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Wenecji, że nienawidzi tego rodzaju kina, w którym „nie ma zwrotów akcji i formuły” (zdjęcie: EFE/EPA/CLAUDIO ONORATI)

O co czwarty film walczy złoty Lew W Wenecji są Latynosami, co uważa się za jedną z jej ambicji, Meksykanin Michel Franco był Dobry moment na kino latynoskie: „Żaden inny region (na świecie) nie ma siły kina iberoamerykańskiego” – powiedział wcześniej w wywiadzie dla EFE premiera jego taśmyzachód słońca”.

READ  Dwayne Johnson odpowiada oficerowi policji z Alabamy, Doppelgangerowi „dopasowującemu go”

Reżyser konkuruje z tym dziełem, a także jako producent „La Caja” dla swojego wenezuelskiego przyjaciela Lorenzo Vegas, w Mostrze, gdzie uczęszczają również Chilijczyk Pablo Larren i Argentyńczycy. Gaston Dobrat, Marcelo Cohen i Hiszpan Pedro Almodovar.

Dowód, jego zdaniem, na to, że kino latynoamerykańskie „jest absolutnie w najlepszym wydaniu”.

Jego powrót po zdobyciu Srebrnego Lwa w zeszłym roku w szokującym New Order, choć teraz robi to z bardziej introspekcyjnym, ale także trzymającym w napięciu zakładem. „Sundown” to zmierzch bogatej brytyjskiej rodziny prowadzonej przez Nil (Tim Roth) i Alicja (Charlotte Gainsbourg), która spędza lato w Acapulco, aż niespodziewana tragedia przerywa wakacje i dzieli rodzinę, ujawniając zupełnie nieoczekiwane napięcia.

Michel Franco rywalizuje z Chilijczykiem Pablo Larrenem, Gastonem Dobratem z Argentyny i Marcelo Cohenem oraz Pedro Almodóvarem z Hiszpanii (Fot.: EFE / EPA / ETTORE FERRARI / Archiwum)
Michel Franco rywalizuje z Chilijczykiem Pablo Larrenem, Gastonem Dobratem z Argentyny i Marcelo Cohenem oraz Pedro Almodóvarem z Hiszpanii (Fot.: EFE / EPA / ETTORE FERRARI / Archiwum)

W filmie fabularnym łajnoktóry wrócił do pracy z nim po tym, jak polegał na nim w kwestii sukcesu”.chroniczny(2015), jest rodzajem nihilistycznego „obcego” w niegościnnym i pełnym przemocy świecie, wędruje po nim nie myśląc o ryzyku.

Franco (Mexico City, 1979) rozważał ten projekt w środku osobistego kryzysu i napisanie scenariusza zajęło mu tylko dwa tygodnie, prawie wynagradzając swoje cierpienie: Rodzaj satysfakcji, aby móc iść do przodu”.

on jest jednym z wiele historii Mówi, że kręci się w głowie od tak dawna, ponieważ „ma wystarczająco dużo filmów na następne kilka lat, nie wiem ile”, mówi siedząc na dachu hotelu w Wenecji.

*Z informacjami z EFE.

Czytaj: