25 stycznia, 2022

OCHRONA24

Polska Najnowsze wiadomości, zdjęcia, filmy i reportaże specjalne ochrony. Polska Blogi, komentarze i wiadomości archiwalne na …

Konflikt między Polską a Unią Europejską: w sytuacji patowej? | Europa | D.W.

Wielu Polaków stało się podejrzliwych i przestraszonych: kraj musiał zapłacić dużą sumę. Europejski Trybunał Sprawiedliwości (TSUE) nakładał karę w wysokości miliona euro dziennie. Inne procesy związane z reformą polskiego sądownictwa toczą się również w Luksemburgu.

Partia Prawo i Sprawiedliwość (PiS) „specjalizuje się w marnowaniu polarnych pieniędzy” – powiedziała Camila Kasiuk-Bihovich z Opozycyjnej Bazy Obywatelskiej (PO). „To nie tylko niszczy wolność sprawiedliwości, ale robi to kosztem Polaków” – skrytykował.

TSUE ogłosił karę, podczas gdy w kontrowersyjnej izbie regulacyjnej utworzonej przez PiS toczyło się siedem postępowań, które doprowadziły do ​​europejskiej aprobaty, a zawieszeni już sędziowie nie są jeszcze w służbie. To premier Mateusz Morawiecki zapowiedział przed Parlamentem Europejskim, że przedmiotowa sala „wyjdzie z obecnego kształtu”.

Jarosław Kaczyński, szef PiS, wcześniej wydał podobne oświadczenie, nalegając na zamknięcie pokoju, ale nie z powodu orzeczenia luksemburskiego, a raczej dlatego, że nie wykonał swoich zadań. Pierwszy plan reform ma nastąpić we wrześniu, ale nic się nie wydarzyło.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Ryszard Terlecki, szef PiS Kaukaz, zapewnił polską agencję PAP, że podstawy potrzebne do usunięcia pokoju regulacyjnego są już na miejscu. Przyznając się do opóźnienia, powiedział, że to tylko kilka tygodni i nie ma powodu do paniki. „Jeszcze nic nie zapłaciliśmy” – powiedział.

Zły interes dla Polski

Marcin Romanowski, wiceminister sprawiedliwości ds. Solidarności w Polsce (SP), najmłodszy partner koalicji rządzącej, postrzega reżim TSUE jako ingerencję w kompetencje polskiego rządu. „Należy to zignorować” – napisał na Twitterze. Dodał dalej, że „być może zawieszenie naszych wkładów do UE spowoduje, że eurochorwaci dostrzegą przyczynę”.

To byłby jednak zły interes, bo Polska jest jednym z największych odbiorców funduszy unijnych. Na przykład na zielone światło z Brukseli czeka 24 000 mln euro dofinansowania do walki ze spustoszeniem epidemii. Ze względu na obawy o praworządność w Polsce pieniądze były tam przetrzymywane od kilku tygodni. Warszawa była oburzona tym „nielegalnym” posunięciem.

READ  Best Banking Awards dla Polski i Filipin

Inni politycy ze strony polskiego rządu nie posuwali się tak daleko, jak wiceminister Romanowski, ale niektórzy przyjęli retorykę wykluczającą możliwość podporządkowania Brukseli. Wiceminister sprawiedliwości Sebastian Galetta nazwał to „próbą podporządkowania Polski i pozbawienia jej suwerenności bezprawnymi środkami”. Rzecznik rządu Piotr Mller podkreślił, że reforma sądownictwa będzie kontynuowana.

Czy wyjście było zablokowane?

Pytanie, czy taka opcja istnieje, niezależnie od tego, czy KG PiS szuka drogi powrotnej. Ponieważ kontrowersyjne orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości przyznaje pierwszeństwo prawu krajowemu, TSUE nie ma prawa do reformy polskiego sądownictwa. Kto potraktuje ten wyrok poważnie, nie będzie mógł wykonać poleceń sędziów luksemburskich.

Zbigniewa Ziobrowa

Zbigniew Ziobro, Minister Sprawiedliwości RP.

Wśród spekulacji, dlaczego nie wywróciła się do góry nogami, a forum dyscyplinarne nadal nęka nieposłusznych sędziów, rozważana jest teza o zakulisowej walce o władzę. Zgodnie z tą teorią, Zbigniew Ziobro, lider Solidarności i Minister Sprawiedliwości, zablokuje ugodę.

Niezależny senator Wadim Tyszkiewicz uważa jednak podejście rządu za „zabawę”. W programie telewizyjnym skomentował, że PiS groziło uderzenie w ścianę. „Pochodzę z administracji gminnej i wiem, jak ważna jest każda zainwestowana w nią szczelina” – lamentował. „Za każdym razem, gdy myślimy, że upadliśmy, pokazujemy, że jeszcze nie upadło, a my wciąż upadamy”.

(ers / rml)