18 września, 2021

OCHRONA24

Polska Najnowsze wiadomości, zdjęcia, filmy i reportaże specjalne ochrony. Polska Blogi, komentarze i wiadomości archiwalne na …

Eksperci WHO potępiają, że śledztwo w sprawie pochodzenia COVID-19 w Chinach jest sparaliżowane: „okno się zamyka”

Członkowie grupy badawczej Światowej Organizacji Zdrowia witają chińskich urzędników w Wuhan (Reuters)

Międzynarodowi naukowcy wysłani do Chin przez Światową Organizację Zdrowia w celu ustalenia pochodzenia koronawirusa poinformowali w środę, że Śledztwo słabnie i ostrzegają, że okno na rozwiązanie zagadki „szybko się zamyka”..

W liście opublikowanym w czasopiśmie charakter temperamentueksperci wyznaczeni przez Światową Organizację Zdrowia stwierdzili, że Poszukiwanie pochodzenia przechodzi przez „fazę krytyczną”, która wymaga pilnej współpracy, ale zamiast tego została zatrzymana. Między innymi, Zauważyli, że chińscy urzędnicy nadal niechętnie dzielą się wstępnymi danymi, powołując się na obawy dotyczące poufności pacjentów.

Na początku tego roku Światowa Organizacja Zdrowia wysłała zespół ekspertów do Wuhan, gdzie w grudniu 2019 r. odkryto pierwsze ludzkie przypadki COVID-19, aby zbadać, co może doprowadzić do epidemii, która zabiła ponad cztery miliony ludzi na całym świecie. świat. Każdego dnia umiera ponad 10 000 osób, pomimo podania ponad 5000 milionów dawek szczepionek. W swojej analizie opublikowanej w marcu ub.r. Zespół WHO doszedł do wniosku, że wirus najprawdopodobniej przeniósł się na ludzi ze zwierzątOpisał możliwość wycieku w laboratorium jako „wysoce nieprawdopodobne”.

„Każde opóźnienie sprawi, że niektóre badania staną się biologicznie niemożliwe”.

Eksperci WHO powiedzieli jednak, że ich raport jest tylko pierwszym krokiem, dodając: „Okno możliwości przeprowadzenia tych krytycznych badań szybko się zamyka: jakiekolwiek opóźnienie sprawiłoby, że niektóre badania byłyby biologicznie niemożliwe”.

Powiedzieli na przykład: „Przeciwciała spadają, więc Zbieranie większej liczby próbek i testowanie osób, które mogły być narażone przed grudniem 2019 r., spowoduje zmniejszenie zwrotów”.

Marion Copmans i Peter Daszak, członkowie grupy badawczej, podczas wizyty w Wuhan (Reuters)
Marion Copmans i Peter Daszak, członkowie grupy badawczej, podczas wizyty w Wuhan (Reuters)

Ze swojej strony Chiny stwierdziły, że naukowcy powinni „skoncentrować się na innych potencjalnych ścieżkach, które mogą pomóc w śledzeniu pochodzenia” COVID-19 i sugerować przeprowadzenie badań w innych krajach. Reżim Xi Jinpinga popierał teorię, że chociaż pierwsza epidemia miała miejsce w Wuhan, niektóre przypadki wykryte wcześnie w innych krajach otwierają możliwość, że „pacjent zero” może nie wystąpić na chińskiej ziemi.

READ  Nastolatek hospitalizowany z powodu uzależnienia od Fortnite. Jest to pierwszy odnotowany przypadek kliniczny

Fu Cong, dyrektor generalny chińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, zgodził się, że „wstydem” jest zaprzestanie badań nad pochodzeniem COVID-19, ale Powiedział, że to nie wina Chin. „Chiny zawsze wspierały i będą nadal uczestniczyć w badaniach naukowych opartych na badaniach” – powiedział.

Oskarżył również Stany Zjednoczone o „wyolbrzymianie teorii wycieku laboratoryjnego” i próbę obwiniania Chin oraz zasugerował, że wirus Corona może być powiązany z wysokiej klasy amerykańskimi laboratoriami badawczymi, wskazując, że Stany Zjednoczone wzywają Światową Organizację Zdrowia zbadać niektóre z jego obiektów.

Oświadczenie naukowców pojawiło się wkrótce po przeglądzie amerykańskiego wywiadu zleconym przez prezydenta Joe Bidena, który stwierdził, że nie jest jednoznaczne co do pochodzenia wirusa, w tym czy przeskoczył ze zwierzęcia na człowieka, czy uciekł z chińskiego laboratorium, donosi Washington Post.

Wyznaczona przez WHO Marion Koopmans i jej współpracownicy wymienili szereg priorytetów do dalszych badań, w tym większe badania przeciwciał, które mogłyby wskazać, gdzie COVID-19 rozprzestrzenił się niepostrzeżenie, zarówno w Chinach, jak i poza nimi, oraz testowanie dzikich nietoperzy i zwierząt. Jako potencjalne rezerwuary wirusa, zbadaj wszelkie wiarygodne nowe tropy.

Inni naukowcy obawiają się, że najlepsze okazje do pobierania próbek zostaną utracone w pierwszych tygodniach po pojawieniu się pierwszych przypadków u ludzi związanych z rynkiem owoców morza w Wuhan.

Chińscy naukowcy zebrali setki próbek środowiskowych natychmiast po odkryciu wirusa Corona, ale Nie jest jasne, ile osób lub zwierząt zostało przebadanych.

Instytut Wirusologii Wuhan (Reuters)
Instytut Wirusologii Wuhan (Reuters)

„Kiedy handlarze dzikimi zwierzętami przejdą do innego rodzaju pracy, ponieważ martwią się, czy nadal będą to robić, to okno zaczyna się zamykać” – powiedział Maciej Bunye, profesor biologii na Penn State University, który badał pochodzenie wirusa. Nie był częścią zespołu WHO.

Jednak Bunye powiedział, że naukowcy mogą być w stanie określić pochodzenie zwierzęce COVID-19, szukając blisko spokrewnionych wirusów w gatunkach takich jak jenoty, norki czy wiewiórki ziemne. Powiedział jednak, że przeprowadzenie tego typu dogłębnych badań może zająć do pięciu lat.

READ  Covid-19 typu Lambda wykryty w Colima

Poszukiwanie pochodzenia COVID-19 stało się źródłem intensywnego konfliktu między Stanami Zjednoczonymi a Chinami, a rosnąca liczba amerykańskich ekspertów wzywa do dochodzenia w dwóch laboratoriach Wuhan w pobliżu rynku owoców morza, coś, co Chiny stanowczo odrzuciły jako „ kozioł ofiarny.”

W lipcu dyrektor generalny WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus powiedział, że jest za wcześnie, aby odrzucić teorię laboratoryjną, dodając, że wypadki badawcze są powszechne.

(Reuters)
(Reuters)

Niecałe dwa tygodnie temu, starając się ożywić śledztwo, Światowa Organizacja Zdrowia wezwała Chiny do dostarczenia informacji na temat pierwszych przypadków COVID, w tym danych ze 174 infekcji zidentyfikowanych w grudniu 2019 r., których Chiny nie udostępniły podczas wstępnego dochodzenia.

Naukowcy WHO powiedzieli, że w tamtym czasie „uzgodniono”, że druga faza śledztwa wypełni tę lukę. Ale Chiny sprzeciwiły się prośbie WHO na początku tego miesiąca, mówiąc, że styczniowe badania powinny wystarczyć, a prośby o więcej danych były napędzane przez politykę, a nie naukę.

(z informacjami z AP i AFP)

Czytaj: