Dramatyczna sytuacja w Policji. Od 30 do 35 proc. policjantów może być już na zwolnieniu lekarskim

Dramatyczna sytuacja w Policji. Od 30 do 35 proc. policjantów może być już na zwolnieniu lekarskim

W całym kraju od kilku dni nasila się protest policjantów. Stróże prawa masowo biorą zwolnienia lekarskie. Jak się okazuje, choroba zdziesiątkowała również garnizon kujawsko-pomorskiej Policji, gdzie aktualnie niedysponowanych jest blisko 40 proc. funkcjonariuszy. Z naszych nieoficjalnych ustaleń wynika, że podobna absencja chorobowa utrzymuje się w pozostałych piętnastu województwach, a to może oznaczać, że w tej chwili „na chorobowym” jest już nawet ponad jedna trzecia formacji liczącej blisko 100 tysięcy funkcjonariuszy.

Sytuacja w Policji jest dramatyczna. Kanałami oficjalnymi udało nam się ustalić, że w całym kujawsko-pomorskim garnizonie na dzień 6 listopada br. na zwolnieniach lekarskich przebywało 36 proc. zatrudnionych funkcjonariuszy. Garnizon liczy 5083 etatów policyjnych, ale zatrudnionych jest obecnie 4912. – Nie potrafię odpowiedzieć, z których pionów są policjanci przebywający na L4, krótko mówiąc ze wszystkch – mówi nam oficer prasowa Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy, podinsp. Monika Chlebicz. – Na terenie naszego województwa nie został zamknięty w tym momencie żaden posterunek, komisariat czy komenda – dodaje.

Czytaj również: Protest policjantów sparaliżował sąd w Toruniu. Nie ma ludzi do konwojowania oskarżonych

Przed minionym długim weekendem według naszych szacunków na zwolnieniu lekarskim był co dziesiąty policjant, co daje około 10 proc. absencję w służbie. Aktualnie na L4 może przebywać już co 3-4 funkcjonariusz. Komendy nie są jednak w stanie przekazywać informacji na bieżąco odnośnie stanu osobowego w garnizonach, gdyż  sytuacja jest bardzo dynamiczna, a zwolnień z godziny na godzinę przybywa. Niektóre L4 dostarczane są osobiście, inne zaś docierają pocztą.

Największy deficyt funkcjonariuszy odnotowują wydziały ruchu drogowego i prewencji – od 50 do 100 proc. absencji. Na ulice wysyłani są policjanci zza biurek, głównie z wydziałów kadr, komunikacji społecznej i postępowań administracyjnych. Zdarza się, że kierownicy, a nawet komendanci zajmują się obsługą bieżących zgłoszeń. Bywa i tak, że nie ma komu wyjechać w patrol lub na interwencję.

Patrz: Kuriozalna sytuacja w Tychach. Nie było komu odebrać sprawcy przestępstwa

Według Przewodniczącego Zarządu Głównego NSZZ Policjantów, bieżąca sytuacja w Policji jest reakcją funkcjonariuszy na pozorowany dialog i brak woli spełnienia postulatów NSZZ Policjantów. – Swoje żniwo zbierają dziś ogromne przemęczenie i stres, ale również lekceważenie nawarstwiających się od lat problemów i niespełnione obietnice. Przedstawiciele obecnej władzy obiecywali policjantom godne uposażenia i przywrócenie niesłusznie odebranych uprawnień przez poprzednie rządy – twierdzi Rafał Jankowski, Przewodniczący Zarządu Głównego NSZZ Policjantów. – Po trzech latach oczekiwania nadzieja przemieniła się w potężne rozczarowanie. Uposażenia policjantów wciąż są upokarzająco niskie, a z zapowiadanych reform nic do tej pory nie wyszło. Spodziewanej poprawy nie przyniósł realizowany Program Modernizacji, nie zmienił on ani sytuacji materialnej policjantów, ani obciążeń, z którymi w codziennej służbie zmagają się funkcjonariusze. Wprowadzone rozwiązania okazały się niewystarczające – dodaje.

Szef MSWiA Joachim Brudziński zaprosił na czwartek na godzinę 11.00 przedstawicieli Federacji Związków Zawodowych Służb Mundurowych podległych MSWiA. Spotkanie odbędzie się w siedzibie ministerstwa. Z kolei w najbliższy piątek, 9 listopada 2018 r. w porządku posiedzenia Sejmu znajdzie się punkt dotyczący przedstawienia aktualnej sytuacji w Policji.

Czytaj również: 1000 złotych dla każdego policjanta za służbę 11 listopada

 

/fot. Flickr/włodi

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o