W PSP też idą „na chorobowe”. Komendanci delegują strażaków do innych jednostek

W PSP też idą "na chorobowe". JRG w Skawinie nie miało ludzi na nockę

Coraz więcej mundurowych przebywa na zwolnieniach lekarskich. Sytuacja robi się dramatyczna, gdyż sporo jednostek policji i niektóre jednostki straży pożarnej mają bardzo poważny problem z zapewnieniem ciągłości służby.

Do niedawna głównie policjanci szli „na chorobowe”. Aktualnie do protestu stróżów prawa powoli przyłączają się funkcjonariusze innych służb mundurowych podległych pod MSWiA. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że najgorszej jest w Komendzie Miejskiej PSP w Krakowie. Trzy Jednostki Ratowniczo – Gaśnicze pozostały bez zmiany służby.

Wczoraj rano do służby w krakowskich jednostkach nie stawiło się ponad 30 ze 110 strażaków. W związku z zaistniałą sytuacją i zagrożeniem dla ciągłości służby Małopolski Komendant Wojewódzki PSP nadbryg. Stanisław Nowak wydał rozkaz Komendantom Powiatowym i Miejskim Państwowej Straży Pożarnej wyznaczyć i oddelegować strażaków do służby w Jednostkach Ratowniczo – Gaśniczych na terenie Krakowa. W  tym celu oddelegowano już ponad 30 strażaków z jednostek podległych pod KW PSP w Krakowie. Łącznie na terenie woj. małopolskiego do służby miało nie stawić się około 70 strażaków. Dzisiaj ta liczba może być już większa.

Trudna sytuacja jest również w Jednostce Ratowniczo-Gaśniczej w Skawinie (woj. małopolskie). Jej dowódca w poniedziałek wieczorem dzwonił do szefów kilku okolicznych jednostek Ochotniczych Straży Pożarnej z prośbą o wsparcie. – Otrzymaliśmy pytanie, czy na noc z wtorku na środę jesteśmy w stanie zabezpieczyć chociaż 4 osoby, które miały by wesprzeć strażaków zawodowych w JRG – powiedział w rozmowie z portalem OSP.pl szef jednej z małopolskich jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej. – Nie chodziło jednak o zabezpieczenie rejonu na naszym sprzęcie i samochodzie, a dołączenie do składu osobowego jednostki. Nie wiem, jak w praktyce miałoby to wyglądać zarówno organizacyjnie, jak i prawnie – dodał.

Jak nieoficjalnie ustaliliśmy, strażacy z JRG 3 w Pasłęku (woj. warmińsko-mazurskie) także chorują. Tam na zwolnieniach jest około 70 proc. obsady jednostki.

Skala masowych zachorowań w straży pożarnej nie jest jednak aż tak zauważalna, jak w przypadku policji. Dla przykładu w Komendzie Wojewódzkiej PSP w Toruniu oraz jednostkach podległych służy łącznie ponad 1500 strażaków. Łącznie na L4 jest tam 36 funkcjonariuszy z czego 8 nie stawiło się wczoraj do służby według harmonogramu z powodu zwolnienia lekarskiego.

Przypomnijmy, mundurowi – w tym strażacy – domagają się: 1. podwyżek uposażeń o 650 złotych, 2. przywrócenia poprzedniego sytemu emerytalnego, 3. odmrożenia waloryzacji płac, 4. płatnych nadgodzin, 5. jednakowych uprawnień emerytalnych dla wszystkich funkcjonariuszy, także tych przyjętych do służby 1999 roku i 6. 100% płatności za 30 dni zwolnienia lekarskiego w ciągu roku.

– Pomimo iż otrzymane propozycje stanowią w naszej ocenie, krok w dobrym kierunku, mogący stać się podstawą do pracy nad porozumieniem, nie możemy się zgodzić na szczątkową realizację naszych postulatów – czytamy w komunikacie Przewodniczącego Zarządu Głównego NSZZ Pracowników Pożarnictwa, Krzysztofa Hetmana.

Czytaj również: W Gorzowie Wlkp. brakuje policjantów. Obchody Święta Niepodległości zabezpieczą strażacy i wojsko

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o