Nie strasz dziecka ochroniarzem!

Nie strasz dziecka ochroniarzem!

Pracownika ochrony w naszym społeczeństwie można spotkać wszędzie. W bankach, sklepach, imprezach masowych, szpitalach etc. Ile razy zdarzyło się Wam być świadkiem sytuacji, w której rodzice straszą swoją rozrabiającą pociechę Panem w czarnym uniformie z napisem OCHRONA na plecach? Dodając przy tym, że jeśli będzie dalej niegrzeczne to na pewno zabierze je Pan Ochroniarz. Podobnych przypadków jest więcej z tym, że straszy się maluchów policjantami. Czy Wy drodzy Rodzice zdajecie sobie sprawę z tak wypowiadanych słów, które kierujecie do swoich dzieci?

Na co dzień uczymy nasze maluchy jak mają się zachowywać w sytuacji zagrożenia. Tłumaczymy im, jak wybrać podstawowe numery alarmowe oraz jak mają się zachować kiedy ktoś je zaczepia. Wszystko pięknie, ładnie… tylko dlaczego później na ulicy straszymy je policjantem czy ochroniarzem? A czy zastanawialiście się co zrobi i do kogo zwróci się o pomoc mały brzdąc kiedy np. zgubi się w sklepie czy  na imprezie masowej?

W głowie mi się nie mieści jak można tak straszyć własne dziecko! Trochę starsze pokolenie pamięta doskonale legendy o CZARNEJ WOŁDZE, która stała się symbolem strachu wśród dzieci. Straszenie pociech policjantami czy ochroniarzami spowoduje, że w późniejszym etapie życia u dzieci pojawi się niezbyt przychylne nastawienie do pracowników ochrony czy funkcjonariuszy policji.  Przez takie działania sprawiamy, że poczucie bezpieczeństwa u naszych podopiecznych ulega zachwianiu. Dziecko przestaje wierzyć, że ktoś im udzieli pomocy czy ochroni przed niebezpieczeństwem. A w końcu pracownik ochrony jak sama nazwa wskazuje ma chronić, ma dbać o nasze bezpieczeństwo nie ważne, w której sferze życia publicznego.

Edukujmy nasze dzieciaki, ale nie poprzez strach. Jako rodzice jesteśmy dla swoich pociech autorytetem , gdyż ufają i wierzą w to co im przekazujemy. To  rodzice wprowadzają swoje dzieci w świat, pokazując co jest dobre a co złe. Co więc pomyśli dzieciak, gdy usłyszy od mamy albo taty: „Bądź grzeczny bo jak nie to zabierze cię pan ochroniarz!”? Uwierzy. Na nas takie słowa nie zrobiłyby wrażenia. Przecież wszyscy wiedzą, że to tylko taki żart. Dla nas nie, ale dla małego dziecka nie jest już to takie oczywiste. Zwłaszcza, gdy mówi tak rodzic. Bo po co miałaby kłamać?

Dlaczego poruszyłem taki temat? Mówiąc kolokwialnie… z życia wzięte. Problematyka poruszana przeze mnie jest mi bliska, ze względu na sytuację, której byłem świadkiem, a jaka miała miejsce podczas zabezpieczania imprezy masowej,  w której brałem udział. Kiedy jeden z uczestników w godzinach popołudniowych wchodził na masówkę, zwrócił uwagę swojemu dziecku, które było niegrzeczne, aby zachowywało się „normalnie” bo w przeciwnym razie zabierze je pan ochroniarz. Powiem szczerze, że troszkę podniosło mi się ciśnienie. Poprosiłem mężczyznę na bok pragnąc mu zwrócić uwagę, że to co wmawia swojemu dziecku nie jest najlepszym rozwiązaniem. Usłyszałem tylko „co ty możesz cieciu”… Uśmiechnąłem się ironicznie, a Pan oddalił się ze swoją rodziną. Po około dwóch godzinach szanowny Pan, który wcześniej określił mnie jako ciecia przybiegł z prośbą o pomoc w odnalezieniu swojego zaginionego 5 letniego syna. Dziecko zostało odnalezione przez kolegę, ale chłopiec bał się do niego podejść, wpadł w histerię, zaczął płakać i uciekać. Po prostu bał się, że pan w czarnym uniformie zrobi mu krzywdę. Dziecko było przerażone i nie wiedziało kogo prosić o pomoc.

Znając beztroskę niektórych rodziców i pomysłowość naszych maluchów, warto pamiętać i mieć świadomość, że takie historie mają miejsce, ale nie zawsze niestety kończą się happy end-em. Dlatego drogi Rodzicu… nie strasz swojego malucha pracownikiem ochrony czy policjantem! Zastosuj  taktykę MYŚL-MÓW – nigdy odwrotnie. Pamiętając, że zarówno ochrona jak i funkcjonariusze są po to, aby dbać o bezpieczeństwo Twojego dziecka i pomóc w sytuacji zagrożenia.

Czytaj również: Pracownik ochrony – cichy bohater

 

/foto: Avjoska / Wikipedia.org

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o