Oddziałowi w Służbie Więziennej. Jak wygląda ich codzienna praca?

Pełnią służbę w bezpośrednim kontakcie z najgroźniejszymi przestępcami. Są na oddziałach 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. W okręgu krakowskim na stanowisku oddziałowego służbę pełni ponad 531 funkcjonariuszy. Jak wygląda ich codzienna praca?

Oddziałowi pełnią służbę w systemie zmianowym, ośmio lub dwunastogodzinnym, zarówno w dzień jak i w nocy. Służbę zaczynają od zapoznania się z wydarzeniami w oddziale. Trzeba sprawdzić co wydarzyło się na poprzedniej zmianie, czy na oddziale są osadzeni ze skłonnościami samobójczymi na których należy zwrócić szczególną uwagę lub osoby agresywne wymagające dodatkowych środków ochronnych i specjalnego podejścia. Zgodnie z przepisem na jednego oddziałowego pełniącego służbę w porze dziennej nie powinno przypadać więcej niż 150 osadzonych. W zakładzie karnym typu zamkniętego to 150 osób, których każde wyjście uzależnione jest od przekręcenia klucza przez oddziałowego. Stąd ciągłe pytania „oddziałowy czy mogę iść do wychowawcy?” „oddziałowy kiedy będzie spacer?” „chciałbym iść do psychologa” „kiedy mogę do telefonu?”.  To właśnie oddziałowi przyjmują zgłoszenia od osadzonych, stając się swoistym łącznikiem.

Ochrona i bezpieczeństwo

Ochrona społeczeństwa przed sprawcami przestępstw oraz zapewnianie bezpieczeństwa na terenie jednostek to podstawowe zadanie funkcjonariuszy Służby Więziennej.  Pełniąc służbę w oddziałach, przebywając z osobami pozbawionymi wolności, oddziałowi muszą mieć oczy dookoła głowy. Z pozoru nic nie znacząca informacja, drobna zmiana zachowania skazanego mogą w rzeczywistości mieć decydujący wpływ na bezpieczeństwo zarówno innych osadzonych jak i funkcjonariuszy. Próba ucieczki, wyrównania rachunków z wolności, przemyt niedozwolonych środków to tylko nieliczne z możliwych scenariuszy. Bardzo ważna jest współpraca, dlatego oddziałowi nieustannie wymieniają z przełożonymi i wychowawcami informacje o osadzonych oraz spostrzeżenia dotyczących nastrojów i atmosfery.

Kontrola

Do zadań oddziałowego należy także kontrola osadzonych, cel i pomieszczeń oddziału mieszkalnego. Kontrola pobieżna polega na powierzchownym sprawdzeniu odzieży, obuwia i przedmiotów posiadanych przez osadzonego. Taką kontrolę przeprowadza się każdorazowo po wyjściu i przy powrocie do celi oraz przed opuszczeniem przez skazanego miejsca zatrudnienia i po powrocie do niego. W uzasadnionych przypadkach oddziałowy dokonuje także kontroli osobistej, podczas której osadzony opróżnia kieszenie, zdejmuje obuwie, odzież oraz bieliznę. Kontrola celi i pomieszczeń w których przebywają osadzeni ma na celu ujawnienie środków niedozwolonych (np. narkotyki, telefony, ostre narzędzia) oraz sprawdzenie stanu zabezpieczeń techniczno – ochronnych. W szczególności sprawdza się stan krat i zamków, stan podłóg, ścian i stropów, ilość odzieży i obuwia oraz ilość i rodzaj posiadanych przedmiotów. Osadzeni mogą próbować ukrywać niedozwolone przedmioty, gromadzić leki, które posłużą do próby samobójczej lub handlu. W celi, miejsc do ukrycia drobnych tabletek jest bardzo dużo dlatego oddziałowi podczas kontroli skrupulatnie przeszukują centymetr po centymetrze. Wszystko to ma na celu zapobieganie występowania zdarzeń stwarzających zagrożenie dla bezpieczeństwa i funkcjonowania jednostki.

W porze nocnej, służbę w oddziale pełni zazwyczaj jeden oddziałowy. Musi on kontrolować zachowanie osadzonych w celach. Czasami jest to dwadzieścia, trzydzieści cel, które trzeba sprawdzać nie rzadziej niż co 2 godziny. Zdarzają się i takie, w których kontrola wymagana jest nawet co 30 min.

Dyscyplina i porządek

Egzekwowanie od osadzonych przestrzegania porządku wewnętrznego i obowiązków wynikających z kodeksu oraz regulaminów organizacyjno-porządkowych wykonywania kary pozbawienia wolności lub tymczasowego aresztowania to kolejne zadanie funkcjonariuszy pełniących służbę w oddziale mieszkalnym. W celi musi panować porządek, niektórzy osadzeni mają trudności z dostosowaniem się do panującej dyscypliny. Pojawia się złość, wrogie, buntownicze nastawienie. Czasami wystarczy drobne upomnienie, innym razem trzeba wypisać wniosek o ukaranie. Oddziałowi często stają się buforem negatywnych emocji. To oni stykają się z niezadowoleniem osadzonych z powodu tęsknoty za domem czy przedłużającego się aresztu. Ale dzielą także chwile radości. To oni pierwsi dowiadują się o warunkowym zwolnieniu, urodzeniu dziecka czy narzeczonej, która przyszła na widzenie.

Nie jest to łatwa praca

W zakładzie karnym typu zamkniętego w ciągu dnia oddziałowy przemierza dobre kilkanaście kilometrów. Wypuszcza osadzonych na spacer, widzenie, do telefonu, do wychowawcy, psychologa, lekarza. Nadzoruje wydawanie posiłków, paczek, leków.  Na służbie musi zachować czujność i ostrożność mając na uwadze możliwość agresji ze strony osadzonych. W swojej codziennej pracy oddziałowy nieustannie narażony jest na stres, presję czasu i potencjalne niebezpieczeństwo. W końcu jego podopiecznymi są ludzie, którzy popełnili najcięższe przestępstwa, ludzie, których społeczeństwo postanowiło izolować.

 

/SW, tekst i zdjęcia: por. Anna Czajczyk

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o