Straż Miejska „przyjechała” na Facebooka. Internauta zaskoczony

Straż Miejska "przyjechała" na Facebooka. Internauta zaskoczony

Straż Miejska "przyjechała" na Facebooka. Internauta zaskoczony

„Policja, proszę przyjechać na Facebooka” – piszą żartobliwie internauci widząc posty mogące oburzać. Jak się okazuje, Straż Miejska miasta Poznania już wystawia mandaty za działalność w mediach społecznościowych.

Przekonał się o tym jeden z użytkowników Facebooka. Mężczyzna dostał wezwanie od poznańskiej Straży Miejskiej z powodu przekleństwa, którego użył w internetowej dyskusji. Jak argumentuje Straż Miejska, brzydki wyraz opublikowany był w publicznie dostępnej grupie. Autor wulgarnego komentarza ma się stawić w siedzibie Straży Miejskiej, „w charakterze osoby, co do której istnieje uzasadniona podstawa do sporządzenia przeciwko niej wniosku o ukaranie”.

Straż Miejska powołuje się na art. 141 kodeksu wykroczeń :

Kto w miejscu publicznym umieszcza nieprzyzwoite ogłoszenie, napis lub rysunek albo używa słów nieprzyzwoitych, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1 500 złotych albo karze nagany.

Wezwanie szybko stało się hitem Internetu.

Do sprawy, na swoim profilu facebookowym, odniosła się również Straż Miejska miasta Poznania.

– Informujemy, że straże gminne/miejskie, jak każdy inny organ ochrony porządku publicznego, nie mogą zaniechać podjęcia czynności wyjaśniających w związku ze zgłoszeniem przez mieszkańca podejrzenia popełnienia wykroczenia. Do każdego zgłoszenia podchodzimy z należytą starannością, wyjaśniając wszystkie okoliczności zdarzenia i dopiero po zebraniu pełnego materiału dowodowego podejmowana jest decyzja o skierowaniu lub odmowie skierowania wniosku o ukaranie – tłumaczy administrator strony poznańskiej Straży Miejskiej na Facebooku.

 

/Straż Miejska m. Poznania, tech.wp.pl

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o