Ochroniarski EDC - czyli Ekwipunek Dźwigany Codziennie | OCHRONA24.info

Ochroniarski EDC – czyli Ekwipunek Dźwigany Codziennie

Ochroniarski EDC - czyli Ekwipunek Dźwigany Codziennie

EDC – Ekwipunek Dźwigany Codziennie. Choć, na pierwszy rzut oka, to hasło kojarzy się raczej z miłośnikami survivalu, to można je, z powodzeniem przenieść na codzienne życie. Można również odnieść je do Pracowników Ochrony oraz sprzętu, który przy sobie noszą. Sprzętu, dodajmy, nie zawsze zapewnianego przez pracodawcę.

W poniższym artykule spróbujemy skompletować „Ochroniarski EDC”, czyli listę takich przedmiotów, które warto brać ze sobą na służbę. Ktoś, całkiem rozsądnie, może zauważyć, że przecież są różne obiekty, różne zadania, więc i sprzęt, jakim dysponują Ochroniarze powinien być różny. Uwaga, jak najbardziej słuszna. Jednakże można pokusić się o wybranie kilku przedmiotów, które mogą okazać się przydatne w każdej sytuacji – nie tylko podczas pełnienia służby i dopiero tę listę rozszerzać o bardziej specjalistyczne wyposażenie. Ponadto sprzęt specjalistyczny, przeznaczony do użytku na konkretnym obiekcie powinien, mimo wszystko, zapewnić pracodawca. My skupimy się na tym co warto mieć przy sobie „na wszelki wypadek”.

1. Telefon komórkowy

Ale zaraz, jak to telefon? Przecież zwykle na obiekcie jest służbowa komórka. A no zwykle jest, ale… zwykle nie oznacza zawsze. Bywają obiekty, na których służbowego telefonu nie ma. Po drugie, doświadczenie uczy, że często Pracownik Ochrony wychodzi na patrol, a służbowy telefon zostawia na dyżurce. Po trzecie wreszcie, dodatkowy, prywatny telefon, to zapasowa linia łączności. Nietrudno sobie wyobrazić, że firmowa komórka się rozładuje, wpadnie do kałuży, albo zostanie wyłączona w inny sposób. Dzięki prywatnemu telefonowi, z zapisanymi najważniejszymi numerami kontaktowymi (kierownik, monitoring, grupa interwencyjna itp) można jakoś, do końca służby, w miarę bezpiecznie dotrwać.

Kolejny powód jest taki, że służbowe telefony to, najczęściej, konstrukcje jak najprostsze i jak najtańsze. W prywatnym smartfonie mamy do dyspozycji, np niezłej jakości aparat fotograficzny, którym można zrobić wstępną dokumentację fotograficzną miejsca zdarzenia (o ile do jakiegoś zdarzenia dojdzie).

2. Notes i długopis

Zgodnie z Ustawą o Ochronie Osób i Mienia Pracownik Ochrony ma prawo do legitymowania osób. Jednak z każdego legitymowania należy sporządzić notatkę. Jeśli sytuacja ma miejsce na dyżurce, lub w jej pobliżu to żaden problem. Ale co, jeśli do takiej sytuacji dojdzie podczas patrolu, albo interwencji w terenie? Nie sposób liczyć na swoją doskonałą pamięć i wkuwać dane osoby legitymowanej, żeby wpisać je do notatki po powrocie do dyżurki. Dlatego zawsze warto mieć przy sobie jakąś kartkę i coś do pisania.

3. Rękawiczki

Bez różnicy czy będą to lateksowe jednorazówki, skórzane, policyjne, taktyczne, czy zwykłe, robocze, kupione w sklepie bhp, albo markecie budowlanym. Ważne, że bywają w pracy Ochroniarza takie sytuacje, kiedy warto chronić dłonie. Przed zimnem, przed brudem, cudzą krwią itd. Dlatego warto się zaopatrzyć w jakieś rękawiczki i nosić je zawsze przy sobie.

4. Latarka

Najczęściej na obiektach, czy na wyposażeniu G.I. jakieś latarki są. Ale, podobnie jak z telefonem  – nie jest to reguła bez wyjątków. Poza tym latarki działają dzięki bateriom, a te się, od czasu do czasu, wyczerpują. Dlatego warto mieć własną. Nie musi być duża, mocna, super droga i super taktyczna. Wystarczy malutka, za kilka złotych. Wyłącznie jako awaryjne źródło światła. Ot tak, na wszelki wypadek.

5. Multitool

Najlepiej jakiś, nieduży, scyzoryk (a la MacGyver). Czasem trzeba coś przeciąć. Czasem obrać sobie, w czasie przerwy obiadowej, jabłko lub pomarańcza. Czasem nasze wyposażenie wymaga jakiejś drobnej naprawy. W takich sytuacjach warto mieć przy sobie w miarę uniwersalne narzędzie. Jak widać sytuacje, w których take narzędzie będzie wykorzystane rzadko są sytuacjami stricte służbowymi. Choć i przy udzielaniu pierwszej pomocy (przecięcie bandaża, albo docięcie kawałka plastra) może okazać się bardzo użytecznym elementem wyposażenia.

6. Apteczka

I tak doszliśmy do najważniejszego punktu na naszej liście. Najważniejszego, ponieważ brak długopisu może nam pracę utrudnić, natomiast niemożność udzielenia pierwszej pomocy… cóż, tu w grę wchodzi ludzkie zdrowie i życie. Dlatego zawsze, w każdej sytuacji, na każdym stanowisku na jakim przyjdzie nam pracować, warto mieć przy sobie przynajmniej opatrunek osobisty i kilka plastrów. Warto też rozważyć zaopatrzenie się w niewielką apteczkę. Może być taka przyczepiana do pasa. Ale równie dobrze sprawdzi się jeszcze mniejsza, sprzedawana w formie dużego breloczka. Nawet w tej najmniejszej znajdziemy podstawowe środki opatrunkowe. A sytuacje, w których mogą się one przydać wcale nie muszą być drastyczne i efektowne. Kawałek bandaża, albo plastra może się przecież przydać kiedy sami doznamy jakiegoś drobnego urazu; skaleczymy się, lub potkniemy zdzierając skórę na kolanie.

Rozszerzenia

Powyższa lista jest tylko bazą. Absolutną podstawą, którą można rozbudowywać według potrzeb i własnego uznania. I tak, dla przykładu, zestaw na imprezy masowe można rozbudować o:

7. Czapka z daszkiem

Większość imprez masowych odbywa się na świeżym powietrzu. To oznacza deszcz, wiatr, upał, ostre słońce… Czapka z daszkiem chroni przed tego typu niewygodami. Dodatkowym plusem jest to, że do pewnego stopnia daszek chroni przed ciosami w głowę. A to, szczególnie na niektórych rodzajach imprez, walor nie do przecenienia.

8. Zatyczki do uszu

Kto choć raz ochraniał koncert, albo mecz żużlowy wie, że bez zatyczek ani rusz. Ale i na innych imprezach mogą się przydać. Impreza masowa, jak sama nazwa wskazuje, oznacza, że jest na niej dużo ludzi. A dużo ludzi, to duży hałas. Po co niszczyć sobie słuch?

9. Chusteczki nawilżane (żel antybakteryjny)

Akurat te przedmioty można włączyć do zestawu podstawowego. Można, ale na imprezie masowej są one wręcz bezcenne. Jak już ustaliliśmy, większość imprez odbywa się na dworze. Jak jest ciepło to podnosi się kurz. Jak spadnie deszcz to robi się błoto.

Nawet jeśli sami się nie ubrudzimy to może się zdarzyć, że podejmiemy interwencję wobec osoby, która tyle szczęścia nie miała. Zatem warto mieć coś, co pomoże utrzymać podstawową higienę osobistą.

10. Opaski zaciskowe, czyli tzw. trytytki

To gadżet podobny, w swej uniwersalności, do multitoola. Można go zastosować jako dodatkowe kajdanki, doraźnie „naprawić” zerwany element wyposażenia, spiąć rozerwane ogrodzenie… Nie nadają się chyba tylko do zjedzenia.

Reasumując

Do powyższej listy można dopisać jeszcze wiele innych przedmiotów. Można, ale my tego nie zrobimy. Po pierwsze dlatego, że jak już ustaliliśmy, kompletujemy zestaw jak najbardziej uniwersalny. Taki, do którego użycia nie potrzebne są kwalifikacje i dodatkowe uprawnienia. Wreszcie taki, który można skompletować niewielkim kosztem i używać całkowicie legalnie wszędzie tam, gdzie zaprowadzą nas ścieżki ochroniarskiej kariery.

Po drugie przesadnie rozbudowany zestaw będzie zajmował zbyt dużo miejsca w kieszeniach, na pasie itd.

No dobrze. To jest nasza propozycja „Zestawu Małego Ochroniarza”. A co Wy nosicie przy sobie na służbie? Jak wyglądają Wasze zestawy? Pochwalcie się w komentarzach.

Czytaj również: Czy pracownik ochrony musi nosić mundur?

 

/współautorką artykułu jest z-ca red. naczelnego Portalu, Barbara Lepioszka

                               

3
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
KyruszonAgnesKrzysiek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Krzysiek
Gość
Krzysiek

Co Ty pieprzysz o pracy w ochronie? Jakie kajdanki z trytek jakie prawo legitymowania?bedac ochroniarzem masz takie same prawa jak zwykly czlowiek-ujecie obywatelskie itp. chyba ze jestes pracownikeim kwalifikowanym,wtedy troszke wiecej,ale nie. Bedac ochroniarzem nir masz prawa nikogo legitymowac,chyba ze jest na terenie strzezonym a istnieje prawdopodobienstwo,ze wlasciciel sobie nie zyczy,nikt nie musi tez dac sie wylegitymowac,jedynie musi wtedy opuscic lokal,tak samo moze zrobic kazdy przecietny polak.bedac ochroniarzem nie jestes tez superbohaterem. jestes zwyklym mowiac brzydko „cieciem” albo strozem,tak,bylem ochroniarzem przez dlugi czas i wiem jak to wyglada.zadnych praw i przewaznie zadnych niebezpiecznych sytuacji,gorszych niz zgubienie klucza czy kilka brzydkich… Czytaj więcej »

Agnes
Gość
Agnes

Panie Krzysztofie. Z taką wiedzą jak Pan zaprezentował w swoim komentarzu to faktycznie można być jedynie „cieciem”. Pozostaje się cieszyć, że Pan „był” a nie „jest” ochroniarzem. Pozdrawiam 🙂

Kyruszon
Gość
Kyruszon

Współczuję, naprawdę dobrze że już nie jest Pan Pracownikiem Ochrony. Z takim podejściem i zasobem wiedzy, naprawdę tak będzie lepiej.