Rosja: Tragedia w centrum handlowym. Putin wściekły na urzędników i ochronę obiektu

Rosja: Tragedia w centrum handlowym. Putin wściekły na urzędników i ochronę obiektu

Rosja: Tragedia w centrum handlowym. Putin wściekły na urzędników i ochronę obiektu

W galerii handlowej Zimowa Wiśnia w Kemerowie w niedzielnym pożarze, którego przyczyny nie są jasne, zginęły według oficjalnych informacji 64 osoby, w tym 41 dzieci.

Na miejsce tragedii przybył prezydent Władimir Putin. Prezydent Rosji wyraził swoją wściekłość wobec osób odpowiedzialnych za katastrofę.

To nie wojna, to nie niespodziewany wybuch metanu w kopalni węgla. Przyszli tu ludzie, dzieci, by się odprężyć. Mówimy o problemie demografii, a tracimy tylu ludzi

– grzmiał na urzędników.

Z powodu zaniedbań, które podlegają karze, z powodu niechlujstwa. Jak w ogóle mogło do tego dojść? Pierwsze emocje, jakie towarzyszą usłyszeniu o liczbie zabitych to nie płacz. To lament i szczerze – kiedy słyszy się rzeczy, które zostały tu powiedziane – rodzą się też inne emocje

– mówił rosyjski prezydent.

Śledczy ustalili po przepytaniu dziesiątek osób, które uciekły z galerii, że przejścia przeciwpożarowe w galerii były zablokowane, a alarm przeciwpożarowy nie działał, bo został wyłączony 19 marca przez jednego z pracowników ochrony i nikt o tym nie wiedział. Nikt również nie poinformował klientów centrum handlowego przez głośniki o tym, że mają się ewakuować.

Większość obsługi uciekła, zostawiając dzieci i ich rodziców ich własnemu losowi. Ci, którzy powinni być odpowiedzialni za bezpieczeństwo ludzi, za organizację ewakuacji, byli pierwszymi, którzy uciekli

– powiedział Aleksander Batrykin, szef Rosyjskiego Komitetu Śledczego.

Czytaj również: Tragiczny pożar w centrum handlowym. Ochroniarz wyłączył system alarmowy

 

/tvn24.pl

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Ostatnio dodane