Kierowca doznał wstrząsu anafilaktycznego po ugryzieniu owada. Uratował go policjant

Policjant uratował kierowcę, który dostał wstrząsu anafilaktycznego po ugryzieniu owada. Fot. KWP Kraków

Policjant uratował kierowcę, który dostał wstrząsu anafilaktycznego po ugryzieniu owada. Fot. KWP Kraków

Funkcjonariusz małopolskiego oddziału prewencji, przejeżdżając ulicą Młyńską w Krakowie, uratował kierowcę, który w swoim samochodzie doznał wstrząsu anafilaktycznego po ugryzieniu owada. Na tylnym siedzeniu w pojeździe siedziała przestraszona 4-letnia córka mężczyzny.

Jak informuje rzecznik prasowy małopolskiej policji, zdarzenie miało miejsce w czwartek (8 sierpnia ) po godzinie 11:30. Funkcjonariusz Oddziału Prewencji Policji w Krakowie – sierż. szt. Piotr Zając, w trakcie przejazdu radiowozem ulicę Młyńską, zatrzymał się przed przejściem dla pieszych. Wówczas zrównał się znim samochód marki suzuki.

Policjant odruchowo zerknął na sąsiedni pas ruchu. Zauważył, że kierowca białego suzuki nienajlepiej wygląda. – Mężczyzna był bardzo blady i spocony – tłumaczy mł. insp. Sebastian Gleń z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. – Mężczyzna ten zareagował na spojrzenie funkcjonariusza i pomachał mu ręką, po czym osunął się na kierownicę – relacjonuje.

Nie tracąc czasu mundurowy natychmiast zjechał na pobocze i podbiegł do stojącego przed pasami samochodu. – Jak się okazało, mężczyzna był nieprzytomny, a na tylnym siedzeniu jego samochodu, w dziecięcym foteliku, siedziała przerażona 4-letnia dziewczynka – mówi Gleń.

Sierż. szt. Piotr Zając zwrócił się o pomoc do przechodniów i poprosił, aby niezwłocznie wezwali pogotowie i pomogli mu ratować kierowcę. – Przechodnie stanęli na wysokości zadania i wsparli policjanta w akcji ratunkowej – podkreśla rzecznik prasowy małopolskiej policji. – Funkcjonariusz uspokoił też płaczącą dziewczynkę, od której dowiedział się, że jej tata zmaga się z ciężką alergią na jad owadów – dodaje.

W oczekiwaniu na załogę karetki policjant udzielił nieprzytomnemu pierwszej pomocy przedmedycznej, ale już po kilku minutach 40-latka przejęli ratownicy, którzy dzięki prawidłowemu rozpoznaniu, wybudzili kierowcę i ustabilizowali jego stan zdrowia.

Wybudzony 40-latek powiedział, że użądlił go owad, który wleciał przez szybę samochodu, przez co prawdopodobnie doznał wstrząsu. Wraz z załogą pogotowia udał się na szczegółowe badania, natomiast 4-letnia córka trafiła pod opiekę swojej mamy.

Czytaj również: Policjant wskoczył do morza pomimo czerwonej flagi i uratował dzieci. On sam został poszkodowany

 

Źródło: KWP Kraków

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Ostatnio dodane