KGP odpowiada na raport RPO ws. zgromadzeń. Zagłuszanie legalnych zgromadzeń to wykroczenie

Gen. insp. Jarosław Szymczyk odniósł się do opracowanego w 2018 r. Biurze RPO raportu nt. zgromadzeń. Fot. Shutterstock.com

Gen. insp. Jarosław Szymczyk odniósł się do opracowanego w 2018 r. Biurze RPO raportu nt. zgromadzeń. Fot. Shutterstock.com

Legalne zgromadzenia mają ochronę prawną niezależnie od wyrażanych poglądów ich uczestników, dlatego ich blokowanie lub zagłuszanie spotyka się z interwencją policji – wskazuje Komendant Główny Policji. Wznoszenie okrzyków i używanie megafonów przez kontrmanifestantów zakłóca zgromadzenia i jest wykroczeniem. Nie ma przy tym znaczenia charakter tak przekazywanych treści – zakłóceniem jest bowiem samo natężenie i intensywność emitowanych dźwięków – wynika z odpowiedzi gen. insp. Jarosława Szymczyka na raport RPO „Wolność zgromadzeń w Polsce w latach 2016-2018”.

Komendant Główny Policji gen. insp. Jarosław Szymczyk odniósł się do opracowanego w 2018 r. Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich raportu nt. zgromadzeń. Zapowiedział, że zostanie on wykorzystany w doskonaleniu zawodowym, w celu kształtowania świadomości policjantów co do wieloaspektowości zagadnień i potrzeb uczestników zgromadzeń.

Raport RPO na temat wolności zgromadzeń

Wolność zgromadzeń jest źrenicą wolności; tymczasem jest ona dziś w Polsce naruszana przez obecną ustawę o zgromadzeniach oraz wskutek działań władz – to główny wniosek 216-stronicowego raportu z września 2018 r. „Wolność zgromadzeń w Polsce w latach 2016-2018”. Są w nim liczne rekomendacje, m.in. likwidacji tzw. zgromadzeń cyklicznych i umożliwienia odbywania kontrmanifestacji.  W opinii Rzecznika przywrócą one porządek prawny zgodny z Konstytucją i wiążącymi Polskę standardami międzynarodowymi.

Raport powstał, gdyż RPO jest adresatem wielu skarg obywateli na ograniczanie wolności zgromadzeń publicznych. Chodzi o to, aby zebraną ekspercką wiedzę wykorzystać z pożytkiem dla wszystkich odpowiedzialnych za wolność zgromadzeń:

  • MSWiA może zainicjować zmiany praw;
  • Policja – lepiej szkolić funkcjonariuszy;
  • Włodarze miast powinni móc odpowiednio uzasadnić ewentualne decyzje o zakazie zgromadzeń (które powinny być wyjątkiem);  wyroki sądów ws. zakazu marszów z 11 listopada 2018 r. w Warszawie czy Wrocławiu wskazują, że miasta mogą mieć problem z wykazaniem potrzeby zakazu.

Dlatego Rzecznik wysyłał tę publikację do tych, od których najbardziej zależy realizacja prawa do organizacji pokojowych zgromadzeń. Przekazał ją – z prośbą o analizę oraz uwzględnienie wniosków – m.in. Komendantowi Głównemu Policji.

Rekomendacje raportu wobec policji

  • Funkcjonariusze policji i innych służb nie powinni podejmować czynności (legitymować, stosować sankcji, wszczynać postępowań), które utrudniają bądź wręcz uniemożliwiają pokojowym manifestantom/kontrmanifestantom korzystanie z wolności zgromadzeń.
  • Prawo do kontrmanifestacji potwierdza orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego i Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Dla jego zagwarantowania niezbędna jest zmiana Prawa o zgromadzeniach, aby wyeliminować konieczność odbywania zgromadzeń w odległości 100 m pomiędzy nimi oraz aby umożliwić kontrmanifestacje wobec zgromadzeń cyklicznych.
  • Policja zobowiązania jest chronić wszystkich uczestników pokojowych manifestacji i kontrmanifestacji (odbywanych  w granicach prawa), niezależnie od wyrażanych przez nich poglądów i dbać, aby nie dochodziło do aktów przemocy. W przypadkach zaniedbań policji, w tym – bierności  wobec naruszeń praw uczestników zgromadzeń, odpowiedzialni funkcjonariusze powinni ponieść odpowiedzialność karną i dyscyplinarną.
  • Działania policji wobec uczestników zgromadzeń publicznych powinny być adekwatne do stwierdzonych naruszeń. Nie można karać manifestantów za wyrażanie poglądów w formie okrzyków, za pomocą transparentów, megafonów, jeżeli przybierają one postać pokojowego manifestowania.
  • Środki przymusu bezpośredniego zastosowane przez policję wobec uczestników zgromadzeń powinny być proporcjonalne i adekwatne. Metody zabezpieczania zgromadzenia – jak np. odgradzanie zgromadzeń betonowymi ogrodzeniami, taktyka przetrzymywania manifestantów w tzw. „kotle” – powinny być wyjątkami dla odizolowania osób agresywnych lub łamiących prawo.

Czytaj też:

Policja zachęca do służby w formacji. Minimum 3150 złotych na rękę po kursie podstawowym

Odpowiedź KGP

– Celem działań policyjnych podczas zabezpieczania zgromadzeń publicznych jest nie tylko ułatwianie społeczeństwu pokojowego gromadzenia się, ale przede wszystkim niedopuszczenie do eskalacji zachowań agresywnych lub naruszających przepisy – podkreśla gen. insp. Jarosław Szymczyk w piśmie do RPO z 26 marca 2019 r.

Jego zdaniem powoływanie się w raporcie RPO na wyroki Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, wskazywanie na obowiązek zapewnienia pokojowego przebiegu wszelkich legalnych manifestacji sugeruje, że nie wszyscy uczestnicy legalnych zgromadzeń podlegają w Polsce należytej ochronie, w szczególności, gdy demonstranci swoim zachowaniem mogą drażnić irytować i obrażać osoby o innych poglądach. W ocenie komendanta raport RPO interpretuje te zasady jako równoprawne wobec grup demonstrantów określanych jako „kontrmanifestanci”. Sugestia ta nie odzwierciedla rzeczywistości, gdyż co do zasady działania funkcjonariuszy  ukierunkowane są na ochronę każdej legalnie manifestującej grupy, wyrażającej swoje nawet najbardziej kontrowersyjne poglądy.

Wątpliwości Jarosława Szymczyka budzi retoryka raportu RPO w kontekście orzeczenia wskazującego, że prawo do „kontrmanifestacji” nie może sięgać tak daleko, iż stanie się ograniczeniem prawa do manifestacji. – Zasada taka jest przestrzegana w działaniach policjantów zabezpieczających zgromadzenia, a stosowane środki – pomimo, że wzbudzają zastrzeżenia Rzecznika – znajdują swoje uzasadnienie w przepisach obowiązującego w Polsce prawa –  głosi pismo.

Funkcjonariusze mają świadomość, że legalne zgromadzenia pozostają pod ochroną prawną państwa (niezależnie od poglądów wyrażanych przez ich uczestników). Dlatego np. blokowanie przemarszu lub zagłuszanie manifestacji i debaty prowadzonej w przestrzeni publicznej, podlega monitorowaniu policji, a w określonych przypadkach staje się przedmiotem interwencji.

Celem funkcjonariuszy w takich przypadkach nie jest jednak reagowanie na poglądy, a wyłącznie zapewnienie zgodnego z prawem przebiegu legalnie prowadzonej manifestacji. Funkcjonariusze przeprowadzają wstępną ocenę prawnokarną zachowania konkretnej osoby, ustalają jej tożsamość, zabezpieczają materiały. Przy prowadzeniu tych działań nie jest ich rolą dokonywanie wiążących wykładni przepisów. Rozstrzygnięcie co do ewentualnego nałożenia sankcji karnych bądź uniewinnienia należy do sądu.

– Policja w pełni respektuje fakt wolności zgromadzeń, w tym prawo do pokojowego gromadzenia się ludzi w celu wolnego wyrażenia poglądów – zapewnia komendant główny. Zarazem podkreślił, że ustawodawca nie definiuje takich pojęć jak demonstracja i kontrdemonstracja, które są używane w raporcie RPO. Kodeks wykroczeń penalizuje zaś przeszkadzanie lub usiłowanie przeszkadzania w organizowaniu lub przebiegu legalnego zgromadzenia.

Za utrudnianie, przeszkadzanie lub usiłowanie przeszkadzania zgromadzeniu należy także uznać wznoszenie okrzyków oraz używanie megafonów i tym podobne zachowania (niezależnie od charakteru przekazywanych w ten sposób treści, gdyż to nie treść jest przedmiotem zakłócenia, a natężenie, dynamika i intensywność emitowanych dźwięków).

W przypadku wątpliwości co do prawidłowości działań policjantów, bądź podejrzeń przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy, podejmowane są odpowiednie czynności przez pion kontroli, a w razie konieczności także przez rzeczników dyscyplinarnych, Biuro Spraw Wewnętrznych Policji oraz  prokuraturę – podkreśla Komendant Główny Policji.

Czytaj również: Aresztanci skarżą się, że policja stosuje wobec nich tortury. RPO interweniuje

Wolność zgromadzeń w Polsce w latach 2016-2018. Raport RPO

Download (PDF, 1.58MB)

Odpowiedź Komendanta Głównego Policji ws. raportu o zgromadzeniach

Download (PDF, 133KB)

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o