Solidarność uderza w policjantów. Rafał Jankowski nie pozostaje dłużny

- Solidarność poza wchodzeniem w układy z politykami i czekaniem na mannę z nieba nie ma żadnego pomysłu - powiedział Rafał Jankowski. Fot. NSZZ Policjantów

- Solidarność poza wchodzeniem w układy z politykami i czekaniem na mannę z nieba nie ma żadnego pomysłu - powiedział Rafał Jankowski. Fot. NSZZ Policjantów

Szef policyjnych związkowców Rafał Jankowski nie pozostał dłużny Dominikowi Kolorzowi, przewodniczącemu Śląsko-Dąbrowskiej “Solidarności”, który podczas manifestacji w Katowicach zgryźliwie odniósł się do ubiegłorocznego protestu policjantów. Kolorz stwierdził, że Solidarność jest pokrzywdzona, a wygrywają m.in. ci, którzy chorują na “psią grypę”. Jankowski w odpowiedzi stwierdził natomiast, że “Solidarność poza wchodzeniem w układy z politykami i czekaniem na mannę z nieba nie ma żadnego pomysłu”.

W czwartek (4 kwietnia), przed Urzędem Wojewódzkim w Katowicach odbyła się manifestacja “Solidarności”. Postulaty związkowców dotyczyły m.in. emerytur pomostowych i stażowych, podwyżek wynagrodzeń w budżetówce, w tym płac nauczycieli i pracowników sądownictwa oraz obniżenia opodatkowania pracy.

Związek znany z tego, że dobrze żyje z obecną władzą, chciał przypomnieć swoją obecność w dobie protestów kolejnych grup zawodowych.

– Od niemal roku pomiędzy rządem a Solidarnością dialogu nie ma. Wygrywają ci, którzy są na ulicy, ci którzy chorują na psią grypę. Wygrywają separatystyczne porozumienia. Jeśli ma się nas traktować po partnersku, to co co najmniej dziwnym jest fakt, że rozmawia się ze wszystkimi i daje się wszystkim, tylko nie tym, którzy są najbiedniejsi i nie tym, którzy są gotowi na merytoryczne rozmowy i konstruktywne rozwiązania. Nigdy nie będziemy prowadzić negocjacji w ten sposób, żeby jeden kosztem drugiego miał się lepiej, a tak niestety robi rząd – mówił Dominik Kolorz podczas manifestacji “Solidarności” w Katowicach.

Wypowiedź Kolorza nie spodobała się policjantom. Głos zabrał przewodniczący Zarządu Głównego NSZZ Policjantów Rafał Jankowski, który przypomniał, że NSZZ Policjantów próbował osiągnąć porozumienie z rządem na drodze negocjacji i dopiero brak chęci porozumienia ze strony rządu zmusił policjantów do wyjścia na ulicę.

– Radziłbym Dominikowi Kolorzowi mniej gadać i wziąć się do roboty na rzecz środowiska, które reprezentuje. Odnoszenie się w ironiczny sposób do protestu policjantów i krytykowanie innych grup walczących o swoje pokazuje, że Solidarność poza wchodzeniem w układy z politykami i czekaniem na mannę z nieba nie ma żadnego pomysłu – mówi Rafał Jankowski, przewodniczący Zarządu Głównego NSZZ Policjantów.

Czytaj też:

FZZSM: Kolejna tura rozmów ws. Porozumienia listopadowego za nami

Solidarność na wojennej ścieżce z policjantami?

To nie pierwszy raz, gdy “Solidarność” atakuje NSZZ Policjantów. Wcześniej w podobnym do Dominika Kolorza tonie wypowiedział się wiceszef KK NSZZ Solidarność Tadeusz Majchrowicz.

– (…) Policjanci, którzy celowo poszli na L4, co jest karygodne dla mnie, jako związkowca, wywalczyli, że po 25 latach służby policjant nie płacąc składek może iść na pełną emeryturę. My oczekujemy również tzw. emerytur stażowych. Jeżeli policjanci mogą iść, to tym bardziej pracownik, który ciężko pracuje, szczególnie, że dotyczy to głównie osób 60+. My właśnie się tego domagamy, emerytur stażowych dla pracowników, którzy ciężko pracują. Nie jesteśmy zwolennikami rozwalenia państwa. My zdajemy sobie sprawę z sytuacji budżetu państwa, kto ile wnosi. Nie jesteśmy hipokrytami – powiedział na antenie Polskiego Radia Majchrowski.

– Nasze żądania oparte są o wyliczenia. My jesteśmy odpowiedzialni, działamy w oparciu opinii ekspertów. Naszych ekspertów (…) – mówił.

Związkowcy z NSZZ Policjantów wówczas również nie pozostali dłużni i na swojej stronie internetowej odnieśli się do słów wiceszefa Komisji Krajowej NSZZ “Solidarność” Tadeusza Majchrowicza.

– Gratulujemy „Solidarności” ekspertów, którzy nie wiedzą, że emerytura policjanta nie jest pełna, lecz wynosi maksymalnie tylko 75 procent. Ale to tylko szczegół. Najbardziej przykre w wypowiedzi jednego z czołowych działaczy NSZZ „Solidarność” jest deprecjonowanie roli i wysiłku policjanta. Bo zdaniem wiceprzewodniczącego, to pracownicy ciężko pracują. Policjanci już nie – pisali w ripoście policyjni związkowcy.

Przedstawiciele NSZZ Policjantów nie kryli oburzenia słowami Tadeusza Majchrowicza, który na antenie radia stwierdził, że “policjanci (…) celowo poszli na L4”. – W świetle prawa powinien dysponować udowodnionymi przypadkami, aby móc wypowiadać publicznie takie opinie. Jeśli nie jest w posiadaniu dowodów – jego słowa kwalifikują się do pozwu o naruszenie dóbr osobistych środowiska policyjnych związkowców, których w tym przypadku będzie reprezentować Zarząd Główny NSZZ Policjantów – podkreślają.

Czytaj również: Zwolnieni dyscyplinarnie wrócą do służby i dostaną zaległe pensje. W środę posiedzenie Komisji ASW

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o