Z roku na rok rośnie liczba ataków na funkcjonariuszy Służby Więziennej

Liczba ataków na funkcjonariuszy Służby Więziennej w ostatnich latach znacznie wzrosła. Fot. SW

Liczba ataków na funkcjonariuszy Służby Więziennej w ostatnich latach znacznie wzrosła. Fot. SW

Na przestrzeni ostatnich lat znacznie wzrosła liczba ataków na funkcjonariuszy Służby Więziennej ze strony osadzonych. W ubiegłym roku takich napaści odnotowano 148, natomiast 4 lata wcześniej tylko 75. Z danych Centralnego Zarządu Służby Więziennej wynika jednak, że w samym tylko styczniu br. odnotowano już aż 15 ataków na strażników więziennych, co oznacza, że jeżeli taka tendencja utrzyma się przez cały rok, to na koniec grudnia może paść niechlubny rekord.

Nie da się ukryć, że rosnące zjawisko przemocy wśród osadzonych w zakładach karnych i aresztach śledczych budzi niepokój – z roku na rok rośnie bowiem liczba ataków na funkcjonariuszy Służby Więziennej. W 2014 roku odnotowano 75 przypadków napaści na funkcjonariuszy SW, a w 2015 roku było ich już 94. W kolejnym, 2016 roku odnotowano nieznaczny spadek do 90 ataków, ale w 2017 roku był już znaczny wzrost do 112 tego typu zdarzeń. Rekord padł jednak w minionym 2018 roku – Służba Więzienna odnotowała wówczas aż 148 przypadków napaści na funkcjonariuszy. Niestety, wszystko wskazuje na to, że jeżeli tendencja się utrzyma to na koniec 2019 roku padnie niechlubny rekord – w samym tylko styczniu odnotowano aż 15 ataków.

Osadzeni rzucają krzesłami, taboretami i jedzeniem

Ataki do jakich dochodzi najczęściej to rzucanie różnego typu przedmiotami w funkcjonariuszy. Osadzeni wykorzystują do tego celu krzesła, taborety, kubki czy nawet posiłki lub wodę. Rzadziej dochodzi do napaści z użyciem niebezpiecznych narzędzi. Zdarzają się jednak pojedyncze przypadki wymagające hospitalizacji funkcjonariusza. W ostatnich latach Centralny Zarząd Służby Więziennej nie odnotował jednak ataków ze skutkiem śmiertelnym.

Co jeżeli do takiej napaści na funkcjonariusza SW dojdzie? Jak poinformowała nas mjr Arleta Pęconek z Biura Dyrektora Generalnego Służby Więziennej, wszystkie zdarzenia wyjaśniane są poprzez prowadzenie czynności wyjaśniających, zakończonych sprawozdaniem. Takie sprawozdanie wraz z materiałami przesyłane jest do okręgowych inspektoratów Służby Więziennej oraz do Centralnego Zarządu Służby Więziennej celem dokonania ich oceny. W wyniku przeprowadzonych czynności formowane są wnioski profilaktyczne mające przeciwdziałać występowaniu podobnych zdarzeń w przyszłości. Po zapoznaniu się z materiami z czynności wyjaśniających przez funkcjonariuszy okręgowych inspektoratów SW i CZSW mogą być sformowane dodatkowe wnioski prewencyjne, które przesyłane są w formie poleceń do realizacji do dyrektorów okręgowych Służby Więziennej. Następnie materiały z czynności wyjaśniających omawiane są w trakcie odpraw kadry dowódczej i kierowniczej, w trakcie szkoleń działowych i ogólnozakładowych w jednostkach podstawowych, prezentowane na wszelkiego rodzaju odprawach służbowych oraz wykorzystywane jako materiał dydaktyczny w ośrodkach szkolenia Służby Więziennej.

Czytaj też:

Oddziałowi w Służbie Więziennej. Jak wygląda ich codzienna praca?

Środki przymusu bezpośredniego

Na co może pozwolić sobie zaatakowany funkcjonariusz SW? Zgodnie z prawem, wobec napastnika może użyć środków przymusu bezpośredniego, jakimi są siła fizyczna, kajdanki, pałka służbowa, kaftan bezpieczeństwa czy pas obezwładniający. W skrajnych przypadkach strażnik może użyć granatów łzawiących lub gumowej amunicji. Musi jednak pamiętać o tym, że “środków przymusu bezpośredniego używa się̨ lub wykorzystuje się̨ je w sposób niezbędny do osiągniecia celów tego użycia lub wykorzystania, proporcjonalnie do stopnia zagrożenia, wybierając środek o możliwie jak najmniejszej dolegliwości” – zasadę tą określa ustawa o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej.

Jeżeli w toku postępowania wyjaśniającego daną napaść okaże się, że funkcjonariusz przekroczył swoje uprawnienia, wówczas może ponieść odpowiedzialność dyscyplinarną lub nawet karną. Mjr Arleta Pęconek z Biura Dyrektora Generalnego Służby Więziennej zaznacza jednak, że tego typu sytuacje są rzadkością.

Czytaj też:

Patryk Jaki: “W pełni rozumiem potrzeby więziennictwa”

Agresywny osadzony poniesie konsekwencje

Osadzony, który dopuści się ataku na funkcjonariusza Służby Więziennej musi liczyć się z konsekwencjami dyscyplinarnymi i karnymi. Skazany zostaje ukarany karą dyscyplinarną przez dyrektora danej jednostki.

Karami dyscyplinarnymi stosowanymi wobec osadzonych są: 1) nagana; 2) pozbawienie wszystkich lub niektórych nie wykorzystanych przez skazanego nagród lub ulg albo zawieszenie ich wykonania, na okres do 3 miesięcy; 3) pozbawienie korzystania z udziału w niektórych zajęciach kulturalno-oświatowych lub sportowych, z wyjątkiem korzystania z książek i prasy, na okres do 3 miesięcy; 4) pozbawienie możliwości otrzymania paczek żywnościowych, na okres do 3 miesięcy; 5) pozbawienie lub ograniczenie możliwości dokonywania zakupów artykułów żywnościowych lub wyrobów tytoniowych, na okres do 3 miesięcy; 6) udzielanie widzeń w sposób uniemożliwiający bezpośredni kontakt z osobą odwiedzającą, na okres do 3 miesięcy; 7) obniżenie przypadającej skazanemu części wynagrodzenia za pracę, nie więcej niż o 25%, na okres do 3 miesięcy; 8) umieszczenie w celi izolacyjnej na okres do 28 dni.

Kar dyscyplinarnych polegających na pozbawieniu możliwości otrzymywania paczek żywnościowych lub możliwości dokonywania zakupów spożywczych oraz umieszczenia w celi izolacyjnej nie stosuje się wobec kobiet ciężarnych, karmiących lub sprawujących opiekę nad własnymi dziećmi w domach matki i dziecka.

Natomiast karę dyscyplinarną, polegającą na umieszczeniu w celi izolacyjnej, można wymierzyć skazanemu, który popełnił przekroczenie naruszające w poważnym stopniu obowiązującą w zakładzie karnym dyscyplinę i porządek.

Ponadto, jeżeli osadzony dopuści się ataku na funkcjonariusza, do organów ścigania kierowane jest zawiadomienie o możliwości popełnienia przez skazanego przestępstwa z art. 222 KK (naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza).

Oprócz odpowiedzialności karnej i dyscyplinarnej osadzony, który dokonał napaści z reguły kwalifikowany jest przez komisję penitencjarna do kategorii osadzonych tzw. niebezpiecznych (stwarzających poważne zagrożenie społeczne). Wówczas odbywa karę w wyznaczonym oddziale lub celi zakładu karnego typu zamkniętego w warunkach zapewniających wzmożoną ochronę społeczeństwa i bezpieczeństwo tego zakładu.

Z całą pewnością rosnąca liczba ataków na strażników więziennych jest nie lada wyzwaniem dla Centralnego Zarządu Służby Więziennej. Zwłaszcza, że funkcjonariusze SW, do których udało nam się dotrzeć, jednogłośnie podkreślają, że oczekują większego bezpieczeństwa w służbie, która z założenia obarczona jest ryzykiem.

Czytaj również: Aktualna sytuacja w więziennictwie. Jaki: „SW nie ma większych problemów kadrowych”

14
Dodaj komentarz

avatar
10 Comment threads
4 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
11 Comment authors
MariuszKrzysztofAdrianJagerBartek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Olek
Gość
Olek

Kaftan bezpieczeństwa?

Marcin
Gość
Marcin

Nic nowego. W ubiegłym roku podobny tekst pojawił się tutaj https://www.infosecurity24.pl/rosnie-liczba-atakow-na-funkcjonariuszy-sluzby-wieziennej

Ministrant
Gość
Ministrant

W rzeczywistości wygląda to tak. Przykład z jednej z jednostek. Doszło do napaści na funkcjonariusza przez osadzonego. Do wyjaśnienia skierowano specjalistów okręgowych. Zagrali monitoring. Usiedli wygodnie w fotelach i klatka po klatce przeglądali sobie na spokojnie popijając kawę. W wyniku tak wnikliwie badanego materiału doszli do wniosku że napaści jest winien oddzialowy. Został ukarany dyscyplinarne. Jedno ze zdań że sprawozdania:funkcjonariusz wmomencie napaści winien przerwać ta napaść i zaprowadzić osadzonego do wychowawcy celem przeprowadzenia rozmowy z nim i uspokojenia go. Tak tak to nie żart. Żeby było mało tego to dyrektorka kilka dni po zdarzeniu w nagrodę skazanemu udzieliła zgody na… Czytaj więcej »

Bartek
Gość
Bartek

Środowisko zewnętrzne nie znające struktury organizacyjnej SW sądzi, że komentujący sprawę napaści na funkcjonariuszy też są tym zagrożeni i stoją w jednej linii z napadniętymi. Już nie mogę się patrzeć na tą ubecką biurowo- klimatyzacyjną organizację zbrojną o nazwach Oisw i Czsw. Czy te napady są na Panie kadrowe, panie i panów z ewidencji, finansówki ? Czy te napady są na przemęczonych pracą ludzi z Oisw i Czsw ? Policzcie proszę jaka to pożerającą finanse państwa biurokratyczną maszyna. Pompa ssąca kasę i utrzymująca się za wszelką cenę na ciepłych i klimatyzowanych stanowiskach. Wstyd, że taki ubeckie twór jeszcze istnieje.

Mariusz
Gość
Mariusz

To nie nowość. Ochroniarz, a zwłaszcza oddziałów – funkcjonariusz pierwszej linii jest wychowawcą, pielęgniarką i co tylko penit wymyśli. Kiedy swych. dostaje wniosek o ukaranie, to co w ogóle nie rozpatruje bo po co robić sobie problemy. A oddziałowy zostaje tym najgorszym. Osadzeni dostali miękkie widzenia i mają swój mały hotelik. Ciekawe kiedy f-sza dostaną białe mundury. Tworzone były grupy, szkoliliśmy instruktorów, i po co. Tu leży problem. Jak osadzony widzi ATANDĘ to zaczyna myśleć. A jak widzi, że za przewinienia nie ma kary to sobie pozwala.

Krzysztof
Gość
Krzysztof

Nie było by napaści gdyby niektórzy f-sze nie był zwykłymi świniami.

Jager
Gość
Jager

GADY SAMI SOBIE SĄ WINNI DOJEŻDŻAJĄ WIĘŹNIÓW PSYCHICZNIE TRAKTUJA PONIŻAJĄCO PRZYNOSI SWOJE PROBLEMY Z DOMU DO PRACY I SIE WYŻYWA NA WIĘŹNIU BO BABA MU NIE DAŁA RANO

Jager
Gość
Jager

A SZCZEGÓLNIE TE CWANIAKI WIEŚNIAKI GADY GDZIES W KRYMINAŁACH NA WSIACH TO JEST NAJGORSZY SORT SRAJĄ SIE PROWOKUJĄ NA MAKSA W MIASTACH GADY W MIARE CYWILIZOWANI

Jager
Gość
Jager

DAM PRZYKŁAD KRYMINAŁ PÓŁOTWOREK W KALISZU WIĘŹNIOWIE BOJĄ SIĘ IŚĆ NA SPACER I NIE CHODZA CZESTO . NA PYTANIE DLACZEGO NIE WYCHODZĄ NA SPACERY TO ODP BYŁA ŻE GADY SIE SRAJĄ ZE MUSZA WYCHODZIĆ Z NIMI NA DWÓR I ICH PILNOWAĆ

Jager
Gość
Jager

NASTĘPNY PRZYKŁAD ZAKŁAD KARNY WRONKI ODDZIAŁOWY ZWRACA SIE DO OSADZONEGO NA KORYTARZU PRZY INNYCH WIĘŹNIACH, CYTUJE ODDZIALOWEGO DO SKAZANEGO GDZIE KURWO LEZIESZ

Adrian
Gość
Adrian

Mieszkam wśród funkcjonariuszy SW od 30 lat i nigdy nie było żadnych napaści na nich. Chyba ktoś chce pokazać jaka to niebezpieczna służba

Krzysztof
Gość
Krzysztof

Tak jak ” jager” pisze. Oni nie są święci. Znęcają się psychicznie nad osadzonymi. Do wychowawcy nie pójdziesz bo podobno nie ma a w rzeczywistości gadowi klapy nie chce się otworzyć. Boli Cię ząb?? Dentysta będzie za miesiąc. Masz świetlicę, świetlica zajęta ( 2 razy w tygodniu po 1 godzinę). Nikt za to nic nie zrobi bo jak udowodnisz?? Kto posłucha osadzonego? Jak w życiu, zdazaja się również normalni, oni mają spokój. Popatrzcie na siebie, trochę cywilizacji przydało by się w zawodzie. Nie każdy osadzony to bandyta i trzeba nim poniewierać.