Akcja policji w Chojnowie. Funkcjonariusze mieli prawo strzelać do psów

Policjanci na posesji w Chojnowie działali na polecenie bolesławieckiej prokuratury. Fot. Wikipedia.org/Josh Plueger

Policjanci na posesji w Chojnowie działali na polecenie bolesławieckiej prokuratury. Fot. Wikipedia.org/Josh Plueger

W trakcie policyjnej akcji na jednej z prywatnych posesji w Chojnowie pod Legnicą policjanci śmiertelnie postrzelili psa. Drugiemu przestrzelili pysk. Sprawa wywołała oburzenie opinii publicznej. Policja tłumaczy, że psy były agresywne i zaatakowały funkcjonariuszy. Natomiast Konrad Kuźmiński z Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt twierdzi, że policjanci przekroczyli swoje uprawnienia… ale czy aby na pewno?

Zdarzenie miało miejsce 13 lutego ok. godz. 6.00 na jednej z posesji w Chojnowie. Policjanci działali tam na polecenie bolesławieckiej prokuratury w związku ze śledztwem dotyczącym zlikwidowanej linii produkcyjnej środków odurzających.

– Do likwidacji tej linii doszło w styczniu. Wtedy też przejęliśmy 2,5 kg narkotyków i zatrzymaliśmy cztery osoby, które usłyszały zarzuty i zostały tymczasowo aresztowane. W sprawie pojawiły się nowe informacje, dlatego policjanci w zeszłym tygodniu podjęli działania, aby dokonać przeszukania posesji, mając podejrzenie, że na posesji mogą się znajdować przedmioty zabronione – wyjaśnił nadkom. Krzysztof Zaporowski, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.

Z relacji policji wynika, że gdy funkcjonariusze weszli na teren posesji, zostali zaatakowani przez dwa agresywne psy. Funkcjonariusze podjęli decyzję o wykorzystaniu broni palnej celem unieszkodliwienia zwierząt. Jeden pies padł od strzału w serce. Drugiemu psu niefortunnie przestrzelono pysk. Strzał był niecelny prawdopodobnie z tego względu, że zwierzę było w ruchu.

Czynności realizowane przez policjantów zakończyły się zatrzymaniem mężczyzny. Funkcjonariusze w trakcie przeszukania znaleźli amunicję do broni palnej i środki chemiczne, które najprawdopodobniej mogły być wykorzystywane do produkcji narkotyków.

W związku z zabiciem jednego psa i postrzeleniem drugiego Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt złożył zawiadomienie do prokuratury. Skargi i wnioski o wszczęcie postępowań wyjaśniających skierowane zostały również do Komendy Głównej Policji, MSWiA oraz Ministerstwa Sprawiedliwości.

– Według nas policjanci przekroczyli swoje uprawnienia. Trzy tygodnie przed akcją policjanci byli już na tej posesji i wiedzieli, że znajdują się tam psy. Wtedy jednak nie stwierdzono zagrożenia, które mogłyby powodować. Jeżeli planowali kolejną akcję, mogli wezwać lekarza weterynarii, który podałby psom środek usypiający – powiedział w rozmowie z dziennikarzami Konrad Kuźmiński z Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt.

Co na to prawo?

Zabijania zwierząt zabrania ustawa o ochronie zwierząt. Przepisy te określają jednak kilka wyjątków, w tym dwa dość istotne dla policjantów lub innych osób upoważnionych do posługiwania się bronią palną. Pierwszy to, art. 6 ust. 1 pkt 3, czyli „konieczność bezzwłocznego uśmiercenia”, co zachodzi wówczas, gdy zwierzę może żyć dalej jedynie cierpiąc i znosząc ból (np. w przypadku kiedy zwierzę doznało poważnego urazu w skutek wypadku). Drugim wyjątkiem, z jakim najczęściej mogą mieć do czynienia funkcjonariusze jest art. 6 ust. 1 pkt. 5, który pozwala na „usuwanie osobników bezpośrednio zagrażających ludziom lub innym zwierzętom, jeżeli nie jest możliwy inny sposób usunięcia zagrożenia”.

Ponadto z art. 33 ust. 3 ustawy o ochronie zwierząt wprost wynika, kto może stwierdzić potrzebę bezzwłocznego uśmiercenia w celu zakończenia cierpień zwierzęcia. Do tego właśnie celu można m.in. wykorzystać broń palną.

„Art. 33 ust. 3. W przypadku konieczności bezzwłocznego uśmiercenia, w celu zakończenia cierpień zwierzęcia, potrzebę jego uśmiercenia stwierdza lekarz weterynarii, członek Polskiego Związku Łowieckiego, inspektor organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, funkcjonariusz Policji, Straży Ochrony Kolei, straży gminnej, Straży Granicznej, pracownik Służby Leśnej lub Służby Parków Narodowych, strażnik Państwowej Straży Łowieckiej, strażnik łowiecki lub strażnik Państwowej Straży Rybackiej”.

Innym przepisem prawnym, wynikającym tym razem z Kodeksu karnego, który zwalnia z odpowiedzialności karnej w przypadku uśmiercenia zwierzęcia jest tzw. „stan wyższej konieczności”. Przepis ten stanowi, że:

„Art. 26. § 1. Nie popełnia przestępstwa, kto działa w celu uchylenia bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego jakiemukolwiek dobru chronionemu prawem, jeżeli niebezpieczeństwa nie można inaczej uniknąć, a dobro poświęcone przedstawia wartość niższą od dobra ratowanego.

§ 2. Nie popełnia przestępstwa także ten, kto, ratując dobro chronione prawem w warunkach określonych w § 1, poświęca dobro, które nie przedstawia wartości oczywiście wyższej od dobra ratowanego.

§ 3. W razie przekroczenia granic stanu wyższej konieczności, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia”.

Ostatecznie, zgodnie z art. 16. ust. 2 ustawy o Policji, który wskazuje na przypadki użycia i wykorzystania broni palnej szczegółowo opisane w ustawie o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej, policjanci mogą wykorzystać broń palną w celu „unieszkodliwienia zwierzęcia, którego zachowanie zagraża bezpośrednio życiu lub zdrowiu uprawnionego (osoby uprawnionej do wykorzystania broni palnej – przyp. red.) lub innej osoby”.

Zatem w przypadku policyjnej akcji w Chojnowie, funkcjonariusze mieli prawo wykorzystać broń palną wobec psów pod warunkiem, że zachowanie tych zwierząt zagrażało bezpośrednio życiu lub zdrowiu funkcjonariuszy realizujących czynności.

Policjantom zarzuca się jednak nieudzielnie niezwłocznej pomocy zwięrzęciu, które zostało postrzelone w pysk oraz, że pomoc – według relacji świadków – przyszła dopiero po około trzech godzinach. Należy zauważyć, że funkcjonariusze w trakcie realizacji czynności wobec osób potencjalnie niebezpiecznych, zwłaszcza na nierozpoznanym terenie, nie mogą narażać postronnych osób cycwilnych, w tym przypadku lekarza weterynarii, na utratę życia lub zdrowia. Stąd wezwanie pomocy nastąpiło dopiero po całkowitym sprawdzeniu terenu posesji i wykluczeniu ewentualnego niebezpieczeństwa.

W sytuacji kiedy ranne zwierzę byłoby w stanie agonalnym, zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt (art. 33 ust. 3), funkcjonariusze mieli również prawo podjąć decyzję o bezzwłocznym uśmierceniu i w ten sposób pomóc cierpiącemu zwierzęciu. Jednak w tym przypadku policjanci nie skorzystali z tego uprawnienia, najprawdopodobniej oceniając, że pies ma szansę przeżyć.

Jeżeli natomiast do zaatakowania interweniujących policjantów przez psy doszło w wyniku celowego szczucia, wówczas właściciele posesji mogą nawet usłyszeć zarzuty czynnej napaści na funkcjonariuszy. Przestępstwo to zagrożone jest karą pozbawienia wolności od roku do lat 10.

Czytaj również: Straż Ochrony Kolei – działalność i uprawnienia formacji


Bartosz Grduszak – Redaktor naczelny portalu OCHRONA24.info. Koordynator ds. Bezpieczeństwa. Biegły sądowy w zakresie ochrony fizycznej i bezpieczeństwa imprez masowych oraz bezpieczeństwa tłumów. Praktyk branży ochrony i bezpieczeństwa z wieloletnim doświadczeniem. Posiadacz wpisu na listę Kwalifikowanych Pracowników Ochrony Fizycznej oraz Kwalifikowanych Pracowników Zabezpieczenia Technicznego. Certyfikowany Trener Stewardów PZPN. Ukończył studia licencjackie i magisterskie na kierunku Bezpieczeństwo Narodowe w specjalnościach Bezpieczeństwo Osób, Obiektów i Mienia oraz Psychologia w Zarządzaniu Bezpieczeństwem. I wiele innych…

7
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
7 Comment authors
JanGosciuwolvvKozaTar Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
debile bez serca i bez rozumu - zło wraca
Gość
debile bez serca i bez rozumu - zło wraca

Teraz niech sobie pyski przestrzelą i przez 3 godziny niech pozostaną bez udzielenia pomocy,
rzeczywiście kaliber czynności policyjnych niezwykle istotny – zagrożenie życia, ratowali ludzie życie w danym momencie itd.itp. – mieli prawo do zabicia jednego psa i zrobienia takiej krzywdy drugiemu. Śmieszny jesteś autorze „znawco”, tak samo jak i śmieszne są te krawężniki. dokonali wyboru. Konsekwencje swoich decyzji poniosą.

Rozsądek
Gość
Rozsądek

nie zesraj się mieli się dać zabić bo kilku lewackim zjebom odbija bo ktoś zastrzelił pieska a drugiego zranił , gdzie podziały się dawne czasy gdzie policja była faktycznie prawem i miała moc na tyle duża żeby tacy ludzie jak ty nie mieli prawa głosu współczesne czasy ludziom w dupach poprzewracały

Koza
Gość
Koza

Ty sobie pysk przestrzeń debilu

Tar
Gość
Tar

Pocaaaaaaaałujcie ich w dup…… wy pajac…… nie majacy pojecia o akcjach policyjnych.
Podzyjcie te swoje mord…. gdy dziecko jest krzywdzone aaaaaaa nie teraz przyglu……. otwieracie swoje smierd…… jadaczki.

wolvv
Gość
wolvv

Monitoring pokazał że:
#1 psy nie były agresywne.
#2 nie mieli podstaw by tam wchodzić
#3 wcześniej tam byli i wiedzieli, że są tam psy, więc powinni być przygotowani na reakcję psów
#4 gdy jednego psa zabili a drugiego postrzelili, policja przez 3 godziny nie pozwoliła wezwać pomocy do rannego psa
#5 nikt nie został zatrzymany, bo właściciele nie byli groźni, ani poszukiwani, więc nie było żadnego powodu by wchodzić i strzelać do wszystkiego co się rusza.
#6 Policja weszła na posesję celem przesłuchania świadka nie oskarżonego!
#7 Na pytanie dziecka „co z moimi psami” odpowiedź policjanta „zdechły hahaha”.

Gosciu
Gość
Gosciu

Biedne kundle bandyty i cpuna! Zastrzelic ich wszystkich!

Jan
Gość
Jan

Nie ma usprawiedliwienia dla BANDYTÓW strzelających do psów mając świadomość że tam będą. Na całym świecie policja wykorzystuje środki humanitarne unieszkodliwiające psy w trakcie akcji nie robiąc im krzywdy. Co innego jeśli komuś uderzyła władza do bez mózgowej głowy i chce się popisać swoim BANDYTYZMEM. Osobiście zwolniłbym ich dyscyplinarnie z policji jako osoby nie poczytalne, stwarzające zagrożenie dla otoczenia bo kto mi zagwarantuje że w przyszłości nie zaczną strzelać do ludzi albo jak to jest dzisiaj modne „do dzieci” pod byle pretekstem. Sam też oskarżałbym ich w sądzie i domagał się najwyższej kary. Miejmy nadzieje że nie ujdzie im to… Czytaj więcej »

Ustawienia prywatności

Niezbędne

Niezbędne pliki cookies przyczyniają się do użyteczności strony poprzez umożliwianie podstawowych funkcji takich jak nawigacja na stronie i dostęp do bezpiecznych obszarów strony internetowej. Strona internetowa nie może funkcjonować poprawnie bez tych ciasteczek.

_gid, _gat, _ga

Statystyczne

Statystyczne pliki cookies służą do zliczana statystyk dotyczących stron internetowych.

__ga

Reklamowe

Reklamowe pliki cookies umożliwiają dostarczanie użytkownikom treści reklamowych bardziej dostosowanych do ich zainteresowań.

__gads, __gac

Nieklasyfikowane

Nieklasyfikowane pliki cookie, to pliki, które są w procesie klasyfikowania, wraz z dostawcami poszczególnych ciasteczek.