Gdańsk: Ochroniarz Dariusz S. pozostanie w areszcie

Ochroniarz Dariusz S. z firmy ochrony Tajfun, który według prokuratury miał kierować ochroną gdańskiego finału WOŚP, pozostanie w areszcie. Fot. arch.

Ochroniarz Dariusz S. z firmy ochrony Tajfun, który według prokuratury miał kierować ochroną gdańskiego finału WOŚP, pozostanie w areszcie. Fot. arch.

Gdański sąd nie uwzględnił na piątkowym posiedzeniu zażalenia w sprawie aresztu dla Dariusza S. z firmy Tajfun, która ochraniała tegoroczny finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Gdańsku – poinformowała rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. Jak powiedziała prokurator Grażyna Wawryniuk, „argumenty sądu poznamy po zwrocie akt sprawy wraz z postanowieniem”.

Ochroniarz Dariusz S. z firmy Tajfun, który według prokuratury miał kierować ochroną gdańskiego finału WOŚP, usłyszał zarzuty dwukrotnego złożenia nieprawdziwych zeznań oraz podżegania innych do składania fałszywych zeznań. Chodzi o wątek śledztwa ws. zabójstwa prezydenta miasta Pawła Adamowicza dotyczący identyfikatora z napisem „media”.

Podejrzany nie przyznał się do zarzutów.

Czytaj też:

Obrońca Dariusza S. zaprzecza, że jego klient był szefem ochrony. To ochroniarz z grupą inwalidzką

Tymczasowy areszt

Jak informowała 22 stycznia prokuratura, gdański sąd uwzględnił wniosek prokuratury o aresztowanie S. – Jednocześnie sąd orzekł wykonywanie tego tymczasowego, trzymiesięcznego aresztu w warunkach szpitalnych ze względu na samopoczucie i stan psychiczny podejrzanego – poinformowała rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Grażyna Wawryniuk.

O powodach złożenia zażalenia mówił 28 stycznia „Gazecie Wyborczej” obrońca Dariusza S. mecenas Dawid Szachta. – Nie zgadzamy się z decyzją sądu. Naszym zdaniem nie ma obawy matactwa, nie ma też wysokiego prawdopodobieństwa, że popełnił on zarzucane mu czyny. Poza tym kolejnym argumentem jest zły stan zdrowia mojego klienta – powiedział.

Czytaj więcej:

Szef ochrony gdańskiego finału WOŚP tymczasowo aresztowany

Nieprawidłowości w firmie ochroniarskiej

Kontrola Departamentu Zezwoleń i Koncesji MSWiA w agencji ochrony Tajfun wykazała szereg nieprawidłowości.

Jak podało MSWiA, przedsiębiorca w rażący sposób naruszył warunki wykonywania działalności gospodarczej. Między innymi nie weryfikował karalności pracowników ochrony oraz nie sprawował nadzoru nad wykonywaniem zadań ochrony przez pracowników. Ponadto przedsiębiorca dopuścił do wykonywania zadań kwalifikowanego pracownika ochrony fizycznej osobę niewpisaną na listę kwalifikowanych pracowników ochrony fizycznej.

W agencji miały miejsce sytuacje zatrudniania w charakterze pracownika ochrony osoby, które w dacie podpisania umowy nie miały ukończonego 18 roku życia. Kontrolerzy stwierdzili też dopuszczanie do wykorzystywania przez pracowników ochrony prywatnych urządzeń – środków przymusu bezpośredniego.

Agencja Ochrony Tajfun nie prowadziła dokumentacji wymaganej przepisami ustawy o ochronie osób i mienia m.in. w zakresie wykazu pracowników ochrony, rejestru zawartych umów oraz ksiąg realizacji umów. Nie wystawiano też i nie wydawano legitymacji zatrudnionym pracownikom ochrony.

W świetle tych ustaleń i po zapoznaniu się z wynikami kontroli, szef MSWiA rozpoczął procedurę cofnięcia koncesji Agencji Ochrony Tajfun.

Czytaj też:

Gowin “zderegulował”, Jaki “ureguluje”? Firmy ochroniarskie czeka profesjonalizacja

Zabójstwo Pawła Adamowicza

W niedzielę, 13 stycznia, wieczorem Pawła Adamowicza zaatakował nożem 27-letni Stefan W., który podczas gdańskiego finału WOŚP wtargnął na scenę. Samorządowiec w bardzo ciężkim stanie trafił do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku, gdzie w poniedziałek 14 stycznia zmarł.

Paweł Adamowicz miał 53 lata, prezydentem Gdańska był od 20 lat. Urna z prochami Adamowicza spoczęła w kaplicy św. Marcina w Bazylice Mariackiej w Gdańsku.

Czytaj również: Ochroniarz wzywał na Facebooku do zabijania urzędników i bankierów. Leczył się psychiatrycznie

 

/MSWiA, TVN24, Gazeta Wyborcza

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o