Bezpieczny Escape Room – na co zwrócić uwagę przed rozpoczęciem zabawy [PORADNIK]

Escape Room "Wyjście Awaryjne", którego pokoje zagadek można znaleźć w Bydgoszczy i Warszawie. Fot. Lockme.pl

Escape Room "Wyjście Awaryjne", którego pokoje zagadek można znaleźć w Bydgoszczy i Warszawie. Fot. Lockme.pl

W piątek (4 stycznia 2018 r.) w jednym z koszalińskich Escape Room doszło do tragedii. Tragedii, której można było uniknąć. Wciąż trwa dochodzenie w zakresie ustalenia wszystkich okoliczności pożaru. Skutek jest znany. Złamane życie 7 rodzin – 5 ofiar, pracownika i właściciela obiektu – pisze na portalu LinkedIn Łukasz Stępień, specjalista bezpieczeństwa pożarowego i zarządzania kryzysowego.

Na co powinniśmy zwrócić uwagę przy wyborze bezpiecznego Escape Room?

1. Sprawdź opinię o Escape Room

Każdy szanujący się Escape Room ma swój profil na facebooku/google i portalu https://lockme.pl. Poczytaj komentarze, szczególnie te negatywne. Poprzedni goście koszalińskiego ER (escape room) zwracali uwagę na niski standard obiektu.

2. Ogólny wygląd Escape Room

Przemyślane budowanie klimatu to jedno, a tłumaczenie niedoróbek budowlanych i prowizorki „budowaniem klimatu” to drugie. Strażacy biorący udział w akcji na miejscu pożaru zwrócili uwagę na zignorowanie podstawowych zasad bezpieczeństwa pożarowego. Jeżeli pokój znajduje się w zaniedbanym i zniszczonym mieszkaniu, ze ścian odstają nieosłonięte kable, a w korytarzu stoi butla LPG (którą należy zawsze traktować jak pełną), to lepiej zrezygnować z takiej ryzykownej rozrywki.

3. Zapoznanie z zasadami bezpieczeństwa – szybka ewakuacja z Escape Room

Przed rozpoczęciem zabawy obsługa powinna Was zapoznać z zasadami bezpieczeństwa. Gdzie są drogi ewakuacyjne, jak się zachować w przypadku wystąpienia zagrożenia, jak wezwać pomoc itd. Jeżeli taka informacja nie padnie (a powinna) to dopytajmy się o możliwość natychmiastowej ewakuacji z pomieszczenia. Co ważne, musi to być możliwość natychmiastowej ewakuacji niezależnie od obsługi, która w momencie wystąpienia zagrożenia może być już nieprzytomna. Z własnej, audytorskiej praktyki, wiem że takie rozwiązanie dobrze jest przetestować. Jeżeli wskazano nam drzwi ewakuacyjne – podejdźmy, sprawdźmy czy są otwarte i gdzie prowadzą. Jeżeli jest to klucz do drzwi – włóż klucz do zamka i spróbuj otworzyć drzwi. Jeżeli jest to panic button – wciśnij go i sprawdź czy drzwi się zwolnią. W branży bezpieczeństwa krąży żartobliwe powiedzenie „ufam więc kontroluję”. Każdy właściciel obiektu ma obowiązek zapewnić możliwość bezpiecznej ewakuacji z obiektu. I jest to wymóg prawny, a nie fanaberie anonimowego internauty.

Zdjęcie z pożaru w Boland Hall gdzie podczas pożaru w akademiku zginęło trzech studentów. Drzwi ewakuacyjne były zamknięte. Źródło: Internet
Zdjęcie z pożaru w Boland Hall gdzie podczas pożaru w akademiku zginęło trzech studentów. Drzwi ewakuacyjne były zamknięte. Źródło: Internet

4. „No ale u nas jest bezpiecznie bo mamy system pożarowy”

To super, że obiekt jest wyposażony w system pożarowy. Tylko, że tak jak jeszcze żadna kamera CCTV nie złapała złodzieja, tak jeszcze żaden system pożarowy nie ugasił pożaru. Jego rolą jest wykrycie i przekazanie informacji o zagrożeniu. W tym momencie zaczynają się schody – bo do kogo ta informacja trafia? Czy na centralę pożarową, którą pilnuje pracownik ochrony będący od 43h w pracy? Czy może do Straży Pożarnej, która na miejsce przyjedzie w ciągu 4 minut, ale nie będzie miała pojęcia o tym, że ktoś jest w zamkniętym pomieszczeniu? System sygnalizacji pożarowej to super sprawa, ale jego rolą jest podwyższenie systemów bezpieczeństwa, a nie zastępstwo realizacji wymogów prawnych.

5. „Wchodzą państwo na własną odpowiedzialność”

Jedna z bardziej paskudnych zagrywek z jakimi możecie się spotkać. Jej popularność wynika chyba z jakiegoś internetowego mema. Przed wejściem do pokoju podpisujemy karteczkę, że wchodzimy na własną odpowiedzialność i zrzekamy się wszelkich roszczeń. Taki „dokument” ma wartość papieru, na którym został wydrukowany. Jeżeli dojdzie do zdarzenia w wyniku zaniedbań ze strony personelu to właściciel obiektu ponosi za to pełną odpowiedzialność. Wyobraźmy sobie taką scenkę przy skokach na bungee. Klient podpisał tego typu oświadczenie, linka się zerwała i doszło do wypadku. Rozmowa na miejscu zdarzenia:

Właściciel: – Klient podpisał że skacze na własną odpowiedzialność, nic mi do tego.

Prokurator: – A to przepraszam, jeżeli podpisał to sytuacja jasna, zamykam sprawę. 

Jeszce raz. Podejście na zasadzie “nigdy nie można zapewnić ochrony 100 proc., a w szczególności już w escape room” to przykład (raczej nieświadomego) victim blaiming. Właściciel obiektu ma obowiązek zapewnić bezpieczeństwo jego użytkownikom i ponosi za to odpowiedzialność. A że ktoś nie znał swoich obowiązków? Ignorantia iuris nocet.

Także chodźcie, sprawdzajcie, pytajcie i bawcie się dobrze. Bo escape room to naprawdę super sprawa.

Stay Safe!


Łukasz Stępień – specjalista bezpieczeństwa pożarowego i zarządzania kryzysowego. Konsultant firmy Instin.pl.

Niniejszy poradnik pierwotnie ukazał się na portalu LinkedIn: /KLIK/


Poniżej galeria zdjęć z Escape Room zlokalizowanych na terenie całego kraju. Źródło: materiały promocyjne Lockme.pl.

Czytaj również: Pirotechnika widowiskowa a bezpieczeństwo [PORADNIK]

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o

Ostatnio dodane